Co jakiś czas w sieci możemy zobaczyć artykuły przestrzegające opiekunów, że spanie z psem jest dla nich prawdziwym zagrożeniem. Zarażenia pasożytami, rzadkimi chorobami, pogryzienia, zaburzenia snu – o to wszystko oskarżane są psy, które wpuszczamy do łóżek. Czy faktycznie spanie z psem nie ma żadnym korzyści i stanowi dla nas śmiertelne niebezpieczeństwo? A może… jest wręcz odwrotnie?

Spanie z psem – co mówią statystyki?

Statystyki odnośnie obecności psa w łóżku przez noc są zaskakujące. Jeszcze w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku w Stanach Zjednoczonych aż 56% właścicieli spało ze swoimi psami, przy czym do łóżka zapraszanych było dwa razy więcej małych psów niż dużych. Kobiety o wiele częściej pozwalały na obecność psa na łóżku (25%) niż mężczyźni (16%). W Wielkiej Brytanii 19% psów spało w sypialni właścicieli, a 14% – na ich łóżku. W Holandii 18% psów spędzało noc w łóżkach właścicieli, ale aż 60% miało wstęp do sypialni. We Francji 30% psów spało przy boku opiekuna zamiast na własnym posłaniu. (1)
spanie z psem

Psy roznoszą choroby! A może nie?…

A co z kwestiami higienicznymi? Badania nad obecnością tych samych szczepów bakterii E.coli u psów i ich opiekunów pokazało, że spanie z psami i pozwalanie na lizanie po twarzy nie zwiększa ryzyka zarażenia człowieka przez psa (2). Co ciekawe, z tych samych badań można wnioskować, że… to właściciele przekazują swoim psom część szczepów E.coli, zwłaszcza tych opornych na antybiotykoterapię. Z kolei zauważono również zwiększoną ilość takich opornych bakterii u osób, które nie zachowują higieny, na przykład przede wszystkim nie myją rąk przed przygotowaniem posiłku.
Starałam się też znaleźć jakieś konkretniejsze badania dotyczące przenoszenia zoonoz i pasożytów właśnie poprzez spanie z psem. Tymczasem okazuje się, że są to przypadki – w obliczu przypadków, w których spanie z psem jest uskuteczniane – szczątkowe.(1) Często jest to tylko domniemywanie i branie obecności psa w łóżku jako jednej z możliwych dróg zarażenia. Oznaczałoby to, że szanse na zarażenie poważnymi chorobami, o których co jakiś czas donoszą media na całym świecie (zaskakująco często – z Japonii) są mniejsze niż szanse na porażenie przez piorun. Oczywiście, wszystko powyżej ma zastosowanie w przypadku, gdy mówimy o zdrowym człowieku i zdrowym psie.
spanie z psem

Czy spanie z psem zakłóca sen?

Co ciekawe, najnowsze badania wskazują, że to kobiety są bardziej zadowolone z obecności psa (lub kota) w łóżku. (3) Co więcej, spanie z psem przeszkadza im mniej niż spanie z partnerem! W badaniu wzięło udział prawie 1000 kobiet ze Stanów Zjednoczonych; 55% z nich spało w łóżku z przynajmniej jednym psem. Jednocześnie 57% spało dodatkowo (a może przede wszystkim?) ze swoim partnerem. Większość tych kobiet oceniała, że obecność psa w łóżku była bardziej komfortowa i mniej zaburzała ich sen niż obecność ludzkiego towarzysza. Co ciekawe, właściciele psów wcześniej kładli się spać i wstawali niż właściciele kotów (co pokazuje, że dowody anegdotyczne niewiele znaczą, bo u nas jest wręcz przeciwnie). Koty pod względem zakłócania snu uplasowały się na tym samym miejscu co partnerzy.
Inne badania pokazują, że psy śpiące z właścicielami mają często wyższą efektywność snu aniżeli… sami właściciele. (4) Mowa o wartościach rzędu 81% dla ludzi i 85% dla psów przy założeniu, że wszystkie wyniki powyżej 80% są już satysfakcjonujące. Wszystkie badania jednogłośnie mówią natomiast, że pies w łóżku może pogarszać jakość snu, nawet jeśli nie skraca czasu jego trwania. Aż 21% psów z innego badania chrapało, co każdej nocy zakłócało sen ich opiekunów. Na częstsze pobudki narażeni byli też właściciele śpiący z psami nerwowymi, zestresowanymi i bojaźliwymi, które na każdy ruch reagowały szczekaniem albo warczeniem. Osoby, które spały ze swoimi psami częściej budziły się z uczuciem zmęczenia, ale nie skarżyły się na nie w trakcie dnia bardziej niż osoby, które spały bez zwierząt. (4, 5) Spanie z psem mogło tez opóźnić zaśnięcie, ale różnica ta była nieznaczna (całe 4 minuty).
spanie z psem
Jakie płyną z tego wnioski? Spanie z psem może zakłócać sen u osób, które nie cierpią na jego zaburzenia. Zakłócenia te są jednak tak niewielkie, że – jeśli nie przeszkadzają samemu opiekunowi – spanie z psem może być kontynuowane bez szkody. Bo, po prostu, przynosi więcej korzyści…

Spanie z psem to korzyści dla obu stron

Z drugiej strony według psychologów korzyści, które mogą płynąć ze spania z psem, są bardzo duże, choć głównie związane z psychiką. Psy poprawiają nasz nastrój, budują poczucie pewności siebie i bezpieczeństwa. Ułatwiają rozluźnienie i pomagają ograniczyć poziom stresu. Również pozycja psa podczas snu wiele mówi o jego samopoczuciu. Psy, które przytulają się do nas czy śpią rozciągnięte wzdłuż naszego ciała czują się bezpiecznie i nam ufają. Nie zaczynają natomiast automatycznie nad nami „dominować” – relacje z psami są nieco bardziej złożone niż się wielu osobom wydaje.

Kto nie powinien spać z psem?

Jak zawsze są wyjątki od reguły – niektóre osoby nie powinny decydować się na spanie z psem. Przede wszystkim mowa o tych ludziach, którzy cierpią na zaburzenia snu, a zwłaszcza łatwo się wybudzają i mają trudności z ponownym uśnięciem. Do nich dołożyć możemy jeszcze wszystkich alergików, którzy na obecność nadmiaru psich alergenów reagują kaszlem, katarem czy nawet dusznościami. W takim przypadku pies powinien trzymać się z dala od łóżka, a nawet sypialni – dla zdrowia swojego opiekuna.
Obok względów zdrowotnych mamy też kwestie związane z bezpieczeństwem. Przede wszystkim na spanie z psem nie należy pozwalać malutkim dzieciom, zwłaszcza bez kontroli opiekuna. Sporo pogryzień wynika z nagłego przestraszenia psa przez dziecko (nawet nieumyślnie, podczas snu). Choć nie są to przypadki poważne pod względem zdrowia malucha, to jednak warto zadbać o komfort i bezpieczeństwo wszystkich domowników i do takich sytuacji po prostu nie dopuszczać.
spanie z psem
I na końcu sprawy behawioralne. Odradza się spanie z psami, które są nerwowe, reagują bojaźliwie na ruch, mają odruch warczenia czy szczekania (mogą nas regularnie wybudzać) czy nawet gryzienia (mogą, choć niecelowo, zrobić nam krzywdę). W takim przypadku lepiej jest zaproponować psu miejsce w sypialni, ale takie, na którym nie będziemy sobie wzajemnie przeszkadzać. Uważam też, że miejsca w łóżku nie ma dla czworonogów, które… nie znają czy nie respektują komendy opuszczenia łóżka w trybie natychmiastowym 😉 Ta komenda to podstawa, jeśli chcemy nadal pozostać z czworonogiem w dobrych relacjach.
[su_spoiler title=”Źródła” style=”fancy” icon=”plus-circle”]1. https://wwwnc.cdc.gov/eid/article/17/2/pdfs/10-1070.pdf
2. http://www.k-state.edu/media/newsreleases/jan09/doggerms12709.html
3. https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/08927936.2018.1529354
4. https://www.mayoclinicproceedings.org/article/S0025-6196(17)30486-X/fulltext
5. https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.2752/089279314X14072268687880
6. https://www.nytimes.com/2018/03/13/well/family/dog-cat-pets-sleep-bed-insomnia.html
7. https://www.psychologytoday.com/intl/blog/animals-and-us/201407/should-pets-be-banished-the-bedroom [/su_spoiler]

Close Menu