Mały Biały – główny powód powstania bloga, mały termofor w nocy, utrapienie pierwszych miesięcy razem, najfajniejszy pies na świecie – Gang Staff Cheap. Trafił do nas jako półroczny pies, był wówczas praktycznie całkiem biały, stąd też wzięła się nazwa bloga. Dziś, zależnie od pory roku, jest bardziej albo mniej kropkowany. Kocha jeść, bawić się, jeść, chodzić na długie spacery, jeść, spać, jeść, spać. Mniej więcej w takich proporcjach. Towarzyszy nam każdego dnia, na każdym wyjeździe, i zupełnie zmienił nasze życie. Urodzony w 2011 roku nadal jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej i mamy nadzieję, że długo w takiej pozostanie. Jest kastratem – dziękujemy za propozycje matrymonialne!

7
DSC03361-2logo

Nie taki mały Rudy – najmłodszy członek całego stada i młodszy spośród psów. Urodzony pod koniec maja 2019, u nas od połowy sierpnia. Znany oficjalnie jako Chill On The Beach Julia’s Red Fighter. Jeszcze do końca nie objawił swojego charakteru, ale wiemy tyle, że póki co jest wymarzony: podąża za człowiekiem, lubi przytulanki. Z Maksem połączyła go miłość od drugiego wejrzenia. Z Małym Białym wciąż się dociera, nie rozumiejąc jego braku entuzjazmu w zakresie zabawy CIĄGLE. Lubi jeść,. ale nie przesadnie. Kocha futrzane zabawki i lubi się przeciągać, a zabawki są najlepsze, gdy trzyma je człowiek. Przed nim kariera wystawowa i – może – sportowa. Na pewno górska 🙂 

Ja, autorka, wychowawczyni psia kochająca góry, święty spokój i dobrą książkę – Paulina Grzybowska. Prowadzenie bloga było dla mnie początkowo odskocznią, ale obecnie jest przede wszystkim sposobem na pisanie o tym, co dla mnie ważne – i co chciałabym przekazać Czytelnikom bloga. Na co dzień pracuję jako copywriter, ghostwriter i redaktor – zgodnie z moim wykształceniem oraz pasją pielęgnowaną od dzieciństwa. Po wielu przeprowadzkach z rodzinnych, wschodnich stron, przez Lublin i Wrocław, w końcu osiedliliśmy się naszą wesołą, dziesięcionogą ekipą 2+1+1 w pobliżu Gór Świętokrzyskich. Jednym z moich marzeń jest przeprowadzka do małego domku z dala od hałasów miasta.

1
4

Szara Eminencja bloga, mój partner i ukochany Pan Małego Białego – Michał Grzybowski. Dzielnie znosi nasze dziwne pomysły, psi upór i wariactwo oraz moje rzucanie przedmiotami i złość, gdy coś na blogu znów nie chce działać. Prywatnie copywriter, dziennikarz muzyczny w jednym z dużych serwisów muzycznych. Zarażony pasją do gór, choć nadal kochający morze. Towarzysz wszystkich podróży z psem, konstruktywny krytyk bloga w każdym jego aspekcie. Wielki fan FIFY z powodzeniem realizujący się zarówno podczas oglądania seriali na Netfilixie, zabawy z synem, jak też wędrówki całą rodziną przez kolejne górskie szlaki.

Maks – najmłodszy ludzki członek naszej rodziny. Aktualnie pała miłością do psich zabawek, którymi jednak sprawiedliwie dzieli się z Małym Białym. Uprawia też regularne dokarmianie, zwłaszcza gdy wydaje mu się, że nikt nie widzi. Złapany na gorącym uczynku głośno zaprzecza pomówieniom w sobie tylko znanym języku. A przynajmniej tak nam się wydaje. Regularnie dba o to, aby Mały Biały był przykryty i pogłaskany. Jeśli już coś mówi po ludzku – to najczęściej do psa. Miłośnik długich spacerów, książki o biedronce, słuchania radia i biegania.

Clipboard10

Ten post ma 9 komentarzy

    1. BialyJack

      Jeśli wiedzielibyśmy, że reakcja będzie tak miła, to przedstawilibyśmy się już wcześniej! 🙂

  1. Ola D

    jesteście z świętokrzyskiego? ja też 😀 ciekawe jak daleko mamy do siebie 😛

  2. Melka

    Dzień dobry! Świetny blog! Przeczytałam już chyba wszystko i proszę o więcej:-) pozdrowienia z zaśnieżonego Ślaska!

  3. Urszula

    Dziękuję za wszystkie ważne informacje, pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia nie tylko w prowadzeniu bloga:)

  4. PUFFCIA

    SERDECZNIE DZIĘKUJE przez ten blog zmieniłam nastawienie do piesków ze schroniska miałam kupić rasoego labradorka , ale wole uratować jakiemuś życie 🙂 Pozdrawiam :* :
    )

  5. Agata Kirchniawy

    Swietny blog, od kilku tygodni mam małego JR i chłone wiedzę z Twojego bloga jak gabka. Na razie idzie nam dobrze i mam nadzieje ze uda mi się stworzyć obopulnie satysfakcjonujacą relację. Serdecznie dziekuję i pozdrawiam:)

  6. Dorota Kopczyńska

    Trafiłam tu dzisiaj, przeczytałam kilka tekstów i stwierdzam: jak fajnie wreszcie znaleźć w Sieci kogoś, kto sensownie pisze o psach. Widać, że je nie tylko kochasz, ale i rozumiesz, że potrafisz je zrozumieć. I – jakież to cenne – nie jesteś oszołomem! Interesuję się psami od ponad 40 lat, żyję z nimi od ponad 30, obecnie mam w domu cztery ogony – w Twoich tekstach nie znalazłam niczego, z czym nie mogłabym się zgodzić. Pozdrawiam i życzę, byś się kiedyś skociła – poznasz nowy, równoległy świat 😉

Dodaj komentarz