TOP 10 – zdjęcia, które mówią same za siebie

Niezależnie od tego, gdzie akurat jesteśmy, staram się mieć pod ręką aparat – nie tylko po to, aby robić zdjęcia do naszego rodzinnego albumu, ale również te dla Was, na bloga. Niemniej jednak na wielu z nich udaje mi się uchwycić Małego Białego podczas różnych dziwnych, śmiesznych, aczkolwiek podejrzanie często powtarzających się sytuacji. Część z nich obrazuje to, jak trudno jest zrobić psu zdjęcie – bo to, co Wy widzicie, stanowi zwykle 5-10% wszystkich zdjęć, które robię. Niektóre sytuacje pewnie też są dla Was mniej czytelne, jako że nie znacie ich kontekstu, no i Małego Białego. Dlatego dzisiejszy wpis będzie więc przede wszystkim fotograficzny 🙂

(więcej…)

0 Komentarzy

Koniec treści

Nie ma więcej stron do załadowania

Close Menu