Okres świąteczny, zwłaszcza w czasie szalejącej inflacji, dla wielu osób nie jest niczym przyjemnym. Niestety, tak samo wygląda z punktu widzenia wolontariuszy, którzy często dla swoich podopiecznych kupują wiele rzeczy z własnej kieszeni. Dlatego postanowiliśmy pomóc w miejscu, w którym wiemy, że wszystkie produkty zostaną spożytkowane zgodnie z przeznaczeniem.

Pomoc finansowa – nie zawsze konieczna

Sama wiem, jak odnoszę się do zbiórek środków finansowych. Wiem też, że niekiedy są niezbędne, bo lekarze weterynarii nie rozliczają się w barterze 😉 Pomimo tego zbyt wiele razy przejechałam się na tego rodzaju wpłatach, które nie były do końca spożytkowane w jasny dla mnie sposób. Z tego powodu od początku wiedziałam, że nie chcę zrobić zrzutki finansowej. Chciałabym natomiast, aby cała akcja była przejrzysta.

Jeden ze staruszków podczas konsumpcji żwaczy, dostatecznie miękkich na stare zęby.

Komu pomagamy?

Schronisku, w którym sama jestem wolontariuszką, choć obecnie służę pomocą głównie w kwestiach technicznych, czyli stawianiu stron, aktualizacji, ogarnianiu bazarku. Mam natomiast na miejscu zaufane osoby, w tym moją przyjaciółkę, która koordynuje pracę wolontariuszy. To oraz fakt, że wiem, jakie są potrzeby i jak rozwija się wolontariat w zamojskim schronisku, spowodowały wybór właśnie jego. Więcej możecie przeczytać na profilu na FB oraz zupełnie nowiutkiej stronie internetowej wolontariatu.

Jak możesz zaangażować się w akcję?

Wystarczy, że kupisz jedną (lub kilka!) rzeczy z poniższej liczy i nadasz paczkę do paczkomatu na dane, które podam Ci w wiadomości prywatnej. Możesz to zrobić, kupując bezpośrednio w sklepie internetowym, co zaoszczędzi również Twój czas! Przygotowałyśmy listę produktów, które na pewno się przydadzą i na bieżąco ich brakuje. W ten sposób nie musisz ich szukać – wystarczy kliknąć!

Jedna porcja 4 kg mokrej karmy z witaminami dla 9–10 psów, do wypchania tchawic. To porcja na jedną wizytę w schronisku, jeśli nie mamy dodatkowych podopiecznych wymagających specjalnego traktowania.

W efekcie paczka dotrze bezpośrednio do Lidki, czyli wolontariuszki, która koordynuje pracą charytatywną w schronisku. Ona zawiezie produkty do schroniska i sfotografuje na dowód, że dotarły. A potem nasze psy i koty je zużyją. Tak mniej więcej to wygląda 🙂

Jak pomóc?

  1. Napisz do mnie na FB, Instagramie lub skrzynkę e-mail: redakcja(malpa)bialyjack.pl – podam Ci dane do wysyłki.
  2. Zamów rzeczy i daj znać o zamówieniu, żebyśmy mogły kontrolować, czy przyszło, od kogo i czy wszystkie rzeczy są w paczce. Rzeczy protokołujemy podczas przekazania do schroniska.
  3. Wypatruj potwierdzenia z naszej strony.

Lista niezbędnych rzeczy

Karmy i przysmaki:

Leki, środki opatrunkowe, higieniczne:

Środki przeciwko pasożytom zewnętrznym:

Zabawki:

Witaminy i suplementy:

Środki do dezynfekcji:

Jak wolontariat pomaga zwierzętom w schronisku?

Na pewno Cię to interesuje, jeśli zastanawiasz się nad wsparciem. Wolontariusze w schronisku przebywają oficjalnie, podpisują umowy, przechodzą szkolenie BHP i stanowiskowe. Opieka nad psami przebiega pod okiem zoopsycholożki, która kwalifikuje psy np. do spacerów czy innych aktywności (jak siedzenie w boksie, milczenie i podrzucanie smaczków, żeby bardzo lękowy pies przekonał się do człowieka i wyszedł z budy). Opieka nad kotami nadzorowana jest przez pracowniczkę schroniska, która dodatkowo angażuje się po godzinach w pomoc kociakom, bo ma o nich dużą wiedzę.

Jedno z wielu kociąt, które trafiają do schroniska. Czasem wymagają odkarmienia, jeśli są zbyt małe, a nie ma z nimi matki.

Psów w schronisku jest prawie 200, większość w boksach ogólnych. Obecna liczba wolontariuszy na konkretnych wizytach nie pozwala na wyprowadzanie psów z tych boksów na spacery – powrót groziłby pogryzieniem przez towarzyszy czy walkami, a tego chcemy uniknąć, aby nie generować dodatkowego stresu. Wolontariusze regularnie odwiedzają boksy ogólne, typują psy do zmiany boksu lub wymagające dodatkowe opieki, a przede wszystkim – fotografują je i przedstawiają potencjalnym adoptującym.

Pomoc dodatkowa

Najbardziej potrzebujące zwierzęta (np. niedopuszczane do jedzenia, mające poważne problemy z adaptacją, trafiające do schroniska w bardzo złym stanie) trafiają pod dodatkową opiekę wolontariuszy do boksów pojedynczych. Dostają one m.in. indywidualne spacery (czasem poprzedzone tygodniami przyzwyczajania do człowieka i smyczy) i dodatkowe ogłoszenia, aby trafiły do adopcji i zwolniły miejsce dla kolejnych potrzebujących zwierząt. Zarówno one, jak i szczeniaki czy psie staruszki dostają dodatkową porcję mokrej karmy z witaminami i preparatami na skórę, stawy i odporność. Dostają też gryzaki, które mają pomóc im w budowaniu pozytywnych skojarzeń z człowiekiem i rozładowaniu stresu (choć w małym stopniu).

Myszka, gdy trafiła do schroniska, ważyła 10 kg i miała znaczną niedowagę na granicy wygłodzenia. Bardzo nieśmiała, wymagała wiele pracy z człowiekiem.

Schronisko i wolontariusze – podział opieki

Schronisko zapewnia opiekę weterynaryjną, kastracje, chipowanie, standardową dezynfekcję, odpchlanie, a także niezłej jakości suchą karmę dla wszystkich zwierząt. Koty mają pomieszczenie z pojedynczymi klatkami, a także wspólną kociarnię i ogrodzoną wolierę. My jako wolontariusze z własnych środków kupujemy dodatkowe, najpotrzebniejsze rzeczy.

Niektóre psy, zwłaszcza starsze, pragną jedynie bliskości człowieka. Potrzebują domu, a nie tylko wolontariuszy w schronisku…

Część produktów trafia do schroniska w formie darów, ale nie wszystkie możemy wykorzystać – np. stare, brudne kołdry, złej jakości jedzenie dla psów i kotów kupione w markecie (które często wywołuje biegunki), przeterminowane środki ochrony przed kleszczami i pchłami. Pamiętajcie, zawsze liczy się JAKOŚĆ, a nie ILOŚĆ. Niektóre rzeczy, np. dodatkowe szczepienie kotów na choroby wirusowe, fundujemy ze środków zebranych na bazarku. Tutaj znajdziecie bazarek, obecna edycja kończy się dziś, czyli 6 grudnia o 23:59.

O autorze

Dodaj komentarz