Może, bo jest…

…i tutaj wpiszcie sobie jakąkolwiek rasę. Spotkaliście się z czymś takim? Właściciele, którzy uważają, że ich pies coś może, bo jest jamninkiem/jack russellem/labradorem/owczarkiem/beaglem i tak dalej. Niestety, jak miałam okazję zauważyć – jest to plaga. Zwłaszcza, że takie założenie może być katastrofalne w skutkach, jeżeli pies stanowi zagrożenie dla otoczenia. Czytaj dalej…

Dwa psy zwiedzają Wrocław

Dziś długiej notki nie będzie, za to będzie dużo zdjęć. Przyjechała do nas Zu z właścicielką, dlatego też z Małym Białym wzięliśmy sobie za punkt honoru pokazać im nieco Wrocławia i zabawiać je w wolnym czasie. Dziś na pierwszy ogień poszły okolice Rynku, gdzie postanowiłyśmy psom porobić trochę zdjęć – w końcu niech mają! Wzbudzałyśmy powszechne zainteresowanie i sympatię, gdy jedna usadzała psy na smaczka/piłkę, a druga robiła im zdjęcia. Psy znają się już od pewnego czasu, o Zu i jej szorstkim uczuciu, które łączy ją z młodym, możecie przeczytać w notce o psich przyjaciołach. Tymczasem jednak zapraszamy do obejrzenia zdjęć 🙂  Czytaj dalej…
energii, biały jack russell terrier

Diabeł wcielony, czyli jack z nadmiarem energii

Nie zawsze jest tak, że psu możemy poświęcić full naszej uwagi, godziny spacerów i zajęć. Wynika to z różnych kwestii – naszej zajętości, pracy, choroby, obowiązków domowych, czasowego lenistwa czy choćby pogody. Właśnie ten ostatni aspekt sprawił, że nasz mały, biały piesek miał ostatnimi czasy dość mało aktywne spacery – nic dziwnego, skoro sam nie chciał na nich zostać dłużej, niż to konieczne do załatwienia wszystkich potrzeb. Pogoda była totalnie niesprzyjająca – wiało, padał deszcz, miasto zamieniło się w pływającą kupę błota i gówien (jak spotkam kogokolwiek, kto nie sprzątnie po swoim psie, to chyba go tym wysmaruję). W ten oto sposób prócz spacerów fizjologicznych + wyjść do miasta, co by piesek nie zapomniał, gdzie mieszka, nie było okazji biegania i skakania, a raczej nie było chęci z psiej strony. Szkoda tylko, że pomimo braku chęci  biegania w taką pogodę pies stwierdził, że ma za dużo energii i musi ją jakoś z siebie wydobyć, niekoniecznie w odpowiedni sposób. Czytaj dalej…

Jack jak karaluch

No, to teraz będzie nieco o mitach rasowych. Jednym z głównych i podstawowych jest to, że jack russell terrier, co jest często wykorzystywane w filmach czy reklamach, dosłownie chodzi po ścianach, prawie jak karaluch. Fakt faktem, że często tak się właśnie dzieje – jacki niby robactwo poruszają się z nadnaturalną prędkością po mieszkaniu, odbijając się w dziwnych pozycjach od ścian, poduszek, mebli.

Czytaj dalej…

jacka, biały jack russell terrier

Złe powody posiadania jacka

Wychodząc z młodym na spacery, nieraz spotykam entuzjastów, którzy po zobaczeniu jego zachowania stwierdzają, że koniecznie chcą mieć jacka. Gdy pytam o powody, przyczyny pojawienia się takiej nagłej chęci, zwykle słyszę odpowiedzi, które powodują moje nagłe, mentalne omdlenie/opadnięcie rąk do samej ziemi wraz z majtkami (przed tą opcją, nawet w myślach, bronię się zimą)/chęć popukania obcej osoby w głowę i zapytania „hello, jest tam kto?!”. Zazwyczaj bowiem są to absolutnie złe powody posiadania jack russella, ba! to złe powody posiadania psa w ogóle, choć część z nich tyczy się jedynie tej rasy. No, to zaczynajmy.

Czytaj dalej…