Dobra, dziś nie będzie długiej notki, bo jestem przemęczona. Małe białe nie jest, dlatego też ostatki sił poświęciłam na zabawę z tym małym, wcielonym diabłem – mamy filmik. A potem zabrałam mu ukochany pyszczek, więc leży i PACZA.

Z cyklu: zabawy norowca:

Żeby nie było idealnie, małe białe też ma zwiechy. I próbuje pyskować, wieśniak jeden.A jutro będzie coś ciekawego, tym razem do poczytania.
Close Menu