Dziś drugi dzień oprowadzania gości, dlatego też będą raczej zdjęcia, niż dużo treści. Ale nie martwcie się! W kolejce już testy produktów, opisy książek i wiele ciekawych tematów. Jeśli chcecie o czymś przeczytać – nie krępujcie się i piszcie na maila 🙂

W trawie pełno było ciekawych stworzonek i nęcących zapachów…
Małe pozowanko na wałach nad Odrą…
 …a potem próby połowu super aportu z wody.
Zwróćcie uwagę, jak bardzo kreatywny jest ten aport. Nie dość, że na lince (prąd dość mocny i bałyśmy się, że odpłynie), to jeszcze w pływającą oponkę wciśnięta piłka pyszczek. Dostatecznie zachęciło to psy do działania 🙂
Zu była trochę bardziej odważna niż mały biały, co wynikało z faktu, że jest wyższa i woda sięga jej jednak niżej 😉
Ale młody opracował super-strategię – czekał na drugim końcu zatoczki, aż prąd przyniesie aport, którego nie złowiła Zu, i po prostu go zabierał 😀
Potem podróż z powrotem do domu – Zuzolek w kagańcu, bo ludzi potrafi zmylić jej słodka, różowa obróżka 🙂
…następnie mała wycieczka po Ostrowie Tumskim i pamiątkowe zdjęcie na kłódkowym moście zakochanych…
Jeszcze szybka fotka na bulwarze pomiędzy Ostrowem a Halą Targową…
…a potem oba pieski równiutko zasuwały do domu, wzbudzając zachwyt i zainteresowanie przechodniów – że dwa, że czarny i biały, że tak ładnie idą i mają wszystko gdzieś. No i miały – jeszcze kąpiel, żeby zmyć zapach mułu z Odry i pieski śpią po chwilę obecną 🙂
Close Menu