Wokół psiego ziewania narosło wiele mitów, które niestety – są szkodliwe dla psów. Szczególnie szkodliwe, jeśli powtarzane przez osoby, które zajmują się psami bezdomnymi i po przejściach. To tam pierwszy raz spotkałam się ze stwierdzeniem, że pies ziewa, bo jest zmęczony – w stosunku do przytulanego na siłę, lękliwego psa. Również opiekunowie, którzy biorą swoje psy w wieku szczenięcym często są na bakier z psim przekazem schowanym za ziewaniem. A ten przekaz… No właśnie, jaki jest? Co oznacza, gdy pies ziewa?

Czym jest ziewanie?

Z encyklopedycznego punktu widzenia jest to odruch, który polega na szerokim rozwarciu szczęk i wzięciu głębokiego wdechu, a następnie wykonaniu równie głębokiego wydechu. Jest to jeden z niewielu procesów, w których dochodzi do całkowitej wymiany gazowej w pęcherzykach płucnych.

Trwają wciąż badania nad tym, dlaczego w zasadzie człowiek czy pies ziewa. Podstawowym argumentem jest właśnie próba dotlenienia organizmu w sytuacji, gdy przebywamy w zamkniętym pomieszczeniu. Co ciekawe, dotychczasowe badania tego… nie potwierdziły. Wskazały natomiast, że ziewamy, żeby nieco ochłodzić nasz mózg, zwłaszcza że ziewanie w grupie badawczej nie powtarzało się i nie było zaraźliwe, gdy badany miał przyłożony zimny kompres do czoła (a więc jego mózg był schładzany na babciny sposób walki z gorączką).(1)

pies ziewa

Ziewanie jest również, jak zostało wspomniane, zaraźliwe. W przypadku ziewania u ludzi i między ludźmi stwierdzono, że chodzi przede wszystkim o fenomen echa, za który odpowiedzialny jest fragment kory ruchowej w mózgu.(2) Badanie to prowadzono między innymi w celu odkrycia, jakie działania mogłyby zminimalizować efekty zespołu Touretta, który okazuje się mieć podstawy podobne jak zaraźliwość ziewania.

Co również ciekawe, odkryto korelację między poziomem empatii oraz skłonnością do zarażania się ziewaniem. Osoby wykazujące cechy psychopatyczne usposobienia (co nie równa się od razu psychopatom) są mniej podatne na ziewanie zespołowe w grupie.(3) Wskazuje to na powiązanie neurologiczne obu tych aspektów, co jest samo w sobie podstawą dalszych badań.

Zwierzęta ziewają z punktu widzenia nauki

No dobrze, wróćmy jednak do naszych czworonogów i sprawdźmy, jak naukowcy zbadali to, dlaczego pies ziewa. Przede wszystkim ziewanie działa tak, jak u ludzi – pies może ochłodzić mózg, może ziewać, gdy wstanie albo jest rozespany. To jest związane ze zmęczeniem, niekoniecznie sennością. Ale o tym za chwilę.

Co wiemy z punktu widzenia nauki? Przede wszystkim to, że pies ziewa częściej w odpowiedzi na ziewanie ludzi mu znanych i tych, którym ufa, niż obcych.(4) Tak, jak możecie się domyślać, na ten temat również przeprowadzono badania 🙂 Oznacza to ni mniej, ni więcej, że ziewanie jest zaraźliwe również między gatunkami. Co więcej, jest to też oznaka tego, że pies ziewa w oparciu o odczucia, które ogólnie można nazwać empatią, współodczuwając emocje człowieka, z którym jest związany.(5)

A jak już przy tym jesteśmy, to warto wiedzieć, że udomowione psy to nie jedyny gatunek, który odpowiada ziewaniem na ziewanie. Udowodniono to zachowanie również innym zwierzętom, w tym szympansom, szczurom, czy papużkom falistym(6). Co więcej, wiemy, że również wilki ziewają zaraźliwie (przy czym wilczyce są bardziej socjalne i mają krótszy czas reakcji na ziewanie pierwszego ogniwa w tym łańcuchu), dlatego nie jest to zachowanie, które psy przyswoiły sobie z uwagi na udomowienie.(7) U szczurów z kolei dodatkowo odkryto, że ziewanie ma, podobnie jak w przypadku ludzi, obniżać temperaturę mózgu i ułatwiać termoregulację.(8)

Wskazano również na inną rzecz, która sprawia, że to, jak pies ziewa, zbliża go do człowieka. Okazuje się bowiem, że szczenięta poniżej siódmego miesiąca życia, mimo ścisłej więzi z opiekunami, są zupełnie odporne na ich ziewanie.(9) To samo dotyczy… niemowląt i małych dzieci. Potwierdza to więc teorię, że ziewanie zaraźliwe jako zachowanie bazujące na empatii rozwija się dopiero z wiekiem i wzrostem umiejętności społecznych.

Dlaczego mój pies ziewa?

Wracając więc do meritum, podsumujmy, dlaczego właściwie pies ziewa:

  • ziewanie jest naturalne po przebudzeniu bądź przy zmęczeniu,
  • ziewanie być może ma na celu zmniejszenie temperatury mózgu, jeśli opieramy się na badaniach innych gatunków ssaków,
  • ziewanie na pewno jest sygnałem uspokajającym (tutaj odsyłam do lektury „Sygnałów uspokajających” Turid Rugaas),
  • ziewanie może być oznaką stresu u psa,
  • ziewanie może być odpowiedzią na zachowanie właściciela, bazującą na poczuciu empatii,
  • w niektórych przypadkach to, że pies ziewa, może być jedną z oznak silnego bólu.
pies ziewa

Dlaczego ignorujemy to, że pies ziewa, i jakie ma to konsekwencje?

No właśnie, dlaczego? Zwłaszcza w sytuacjach, w których mowa o psie po przejściach? Prawdopodobnie z niewiedzy – jeśli pies ziewa, zieje, odwraca głowę, wywraca oczami (w charakterystyczny sposób uwidaczniający białka), oblizuje się – to znak, że czuje się niekomfortowo. Jeśli widzimy psa, który tak się zachowuje, powinniśmy dać mu święty spokój. I zastanowić się, co jest przyczyną jego stresu.

Dlaczego to takie ważne? Przede wszystkim dlatego, że często ziewanie jest jedną z silniejszych oznak psiego dyskomfortu. A taki sygnał zawsze poprzedza bardziej bezpośrednie działanie, na przykład próbę ucieczki, a gdy to jest niemożliwe – również atak. Obejrzyjcie sobie filmiki z dziećmi wiszącymi na psach i zauważcie, ile z nich ziewa, odwraca głowy albo wywraca oczami. Rodzice tego nie widzą, przez co powinni wziąć na siebie odpowiedzialność za tragedię dziecka i psa, jaka może się wydarzyć.

Czasem jednak sytuacja nie jest tak drastyczna i pies ziewa, żeby… nas uspokoić. Jeśli podnosisz na psa głos, a w odpowiedzi on ziewa, to nie oznacza, że jest znudzony tym, co mówisz – tylko, że współodczuwa Twoje zdenerwowanie, jest ono dla niego niekomfortowe i próbuje Cię uspokoić. To samo dotyczy sytuacji, w których pies ziewa w odpowiedzi na nieprawidłowo przeprowadzany trening, na przykład taki, który wybitnie go frustruje, bo przerasta jego możliwości.

Najczęściej jednak widzę ziewające psy w relacjach z innymi psami albo… ludźmi, którzy próbują je głaskać. I mówię tutaj o psach właścicielskich. W pierwszym przypadku ziewanie bardzo ładnie obrazuje, jak bardzo pies jest w stanie porozumiewać się bezkonfliktowo z przedstawicielami swojego gatunku – i zwykle stanowi jeden z elementów tej komunikacji. Lubię to obserwować u Małego Białego. Nie lubię natomiast, jak ktoś na siłę próbuje go głaskać, bo akurat u niego ziewanie jest bardzo jasnym wskaźnikiem, że nie podoba mu się to, co się dzieje. Dlatego raczej, jeśli nas spotkacie, nie liczcie na głaski – Mały Biały zachęcająco merda, a potem skręca pół metra przed głaskaczem, żeby ten go przypadkiem nie dopadł 🙂 

  1. https://www.sciencedaily.com/releases/2014/05/140506120031.htm
  2. https://doi.org/10.1016/j.cub.2017.07.062
  3. https://www.sciencedaily.com/releases/2015/08/150820125725.htm
  4. https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0071365
  5. https://link.springer.com/article/10.1007/s10071-012-0473-2
  6. https://link.springer.com/article/10.1007%2Fs10071-015-0873-1
  7. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4146576/
  8. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fnevo.2010.00108/full
  9. https://www.sciencedaily.com/releases/2012/10/121023100942.htm

A teraz przyznać się, kto usiadł przed swoim psem i ziewał w oczekiwaniu na odpowiedź? 🙂

Close Menu