Barowanie w szkoleniu psów jest czymś zgoła innego niż w treningu koni, gdzie uważane jest za jedną z pochodzących pod znęcanie technik szkoleniowych – i jako taka zakazane. W przypadku psów barowanie wygląda zupełnie inaczej – jest metodą szkolenia pozytywnego, którego nazwa wzięła się od zwrotów „bar open” oraz „bar closed”.

 

Kiedy barowanie pomaga?

 

Barowanie najczęściej stosowane jest w chwilach, kiedy nasz czworonóg nie do końca radzi sobie ze skupieniem czy pozytywnym zachowaniem w danych okolicznościach. Zwykle jest agresja w stosunku do innych czworonogów – choć to jest również, moim zdaniem, dość ryzykowna sytuacja do stosowania barowania przez niewprawionego właściciela, o czym potem. Pomóc barowanie może w zasadzie w każdej sytuacji, kiedy nasz pies nie zachowuje się odpowiednio widząc np. wózek dziecięcy, człowieka o lasce, innego psa czy co tam mu akurat przeszkadza. Oczywiście – pomoże jedynie wówczas, gdy jest odpowiednio zastosowane.

 

 

Etapy i elementy barowania

 

Trzy najważniejsze etapy barowania to: wyznaczenie punktu wyjściowego do treningów, bar open oraz bar closed. Oczywiście, wraz z upływaniem treningu zmniejszamy odległość między nami i psem oraz czynnikiem rozpraszającym, aż w końcu kojarzy się on na tyle pozytywnie dla psa, że zachowanie zostanie zmienione i trzeba jedynie co jakiś czas pozytywnie je wzmacniać. Tymczasem jednak przejdźmy do kolejnych etapów szkolenia…

 

Wyznaczenie punktu wyjściowego

 

Punkt wyjściowy to nic innego jak miejsce, w którym nasz pies zachowuje się właściwie przy obecności czynnika rozpraszającego. U każdego psa granica ta będzie przebiegała inaczej – u jednego będzie to 5 metrów, a u drugiego – 20. Trzeba tę granicę uszanować i od niej rozpoczynać pracę, jak daleko by nie była, ponieważ inaczej możemy wzmocnić zachowania negatywne. Opisując na przykładzie: nasz pies ma złe doświadczenia z psami, przez co reaguje na ich obecność szczekaniem tak intensywnym, że nie jesteśmy w stanie go przerwać ani odwrócić uwagi psa. Bierzemy więc pomocnika, który stanie ze swoim – najlepiej posłusznym i olewającym otoczenie  – psem w pewnej odległości, a ze swoim odchodzimy i zaczynamy drogę w stronę „rozpraszacza”. Obserwujemy pilnie psa – gdy widzimy, że zaczyna się spinać, powinniśmy zrobić krok w tył. Pies w punkcie wyjściowym powinien się na nas skupić i nie rozpraszać się obecnością drugiego psa, a jednocześnie – być jej świadomym.

 

Bar open

 

Bar open stosujemy w chwili, kiedy nasz pies widzi czynnik rozpraszający, ale na niego nie reaguje w sposób, który nam się nie podoba – czyli w chwili, kiedy jesteśmy w punkcie wyjściowym. Wówczas wyjmujemy schowany dotychczas smakołyk – najlepiej w formie pasty, co oblizywanie dodatkowo uspokaja psa – i dajemy go psu, ale tak, aby musiał wylizywać go np. z naszej dłoni. Pies jest zajęty lizaniem, przez co przestaje zwracać uwagę na drugiego psa, a jednocześnie kojarzy po kilku powtórzeniach jego obecność z tym, ze coś dobrego zaraz będzie w jego posiadaniu. Warto, aby smakołyk był niezwykły – nie podawany w żadnych innych okolicznościach i taki, za którego pies dosłownie zrobiłby wszystko. Bar open trwa do chwili, kiedy drugi pies nie zniknie.

 

Bar closed

 

Bar closed pojawia się w chwili, kiedy kończy się bar open – czyli gdy znika źródło rozproszenia. Wówczas zabieramy smakołyk i kontynuujemy spacer. To dla psa wyraźny znak, że coś dobrego dzieje się jedynie w sytuacji, gdy niedaleko niego jest to, co dotychczas go denerwowało. Następuje tutaj przeniesienie – pozytywnie kojarzony smakołyk powoli przenosi się na pozytywne kojarzenie bodźca, który dotychczas powodował np. złość, szczekanie, frustrację czy ciągnięcie na smyczy. Dodatkowo, pomaga to też w skupieniu psa i pokazaniu mu zachowania, które aprobujemy.

 

Przebieg treningu i zagrożenia

 

Oczywiście nie zawsze jest tak, że na czas treningów możemy omijać wszystkie inne psy i ich czasem niezbyt mądrych właścicieli. Zasadniczo najlepiej byłoby nosić ze sobą super smakołyk cały czas i stosować go, gdy tylko jest taka potrzeba. Jeżeli natomiast dojdzie do sytuacji, gdy pies już się na coś nakręci – pozostaje nam jak najszybciej go od tego konkretnego bodźca zabrać. Istnieje również taka odmiana tej metody, w której skarmia się psa również, gdy ten nie zachowuje się odpowiednio, wierząc, że pozytywne przeniesienie będzie silniejsze niż utrwalona reakcja. Jest to jednak dość konkretne ryzyko, że utrwalimy i nagrodzimy u psa po prostu zachowanie niepożądane, a potem jeszcze trudniej będzie je zwalczyć. Dotyczy to zwłaszcza agresji, bo nieco inaczej wygląda praca, gdy pies po prostu piszczy i chce do innego czworonoga podejść. Jeżeli idziemy drogą i z naprzeciwka przechodzi pies, a my wiemy, że etap mijania się z drugim psem to jeszcze nie ten etap, w którym jesteśmy ze swoim czworonogiem – możemy zrobić „bar open”, jednocześnie zmieniając czy modyfikując trasę spaceru tak, aby zmienić jej tor, a utrzymać bezpieczną odległość.

 

Co zrobić, gdy pies odmawia jedzenia w danej sytuacji?

 

Zdarzyć się może, że nasz pies odmawia jedzenia w danej sytuacji, która jest dla niego stresowa. Dlatego warto używać rozmaitego rodzaju past – gotowych, albo zrobionych samodzielnie, najlepiej mocno pachnących. Jeżeli natomiast pies odmawia nawet zlizywania czegokolwiek, nie jest zainteresowany, wysyła CS-y, to jedyne, co możemy zrobić, to zwiększyć dystans. Oznacza to zwykle bowiem, ze pies po prostu się bardzo stresuje – tak bardzo, że nie reaguje nawet na pozytywne bodźce. Praca z takim psem jest o wiele dłuższa i trudniejsza.

 

Czy w ramach „bar open” można zaproponować psu zabawkę?

 

Część źródeł zagranicznych twierdzi, że w ramach „bar open” przekazanie zabawki również może być okej. Myślę, że zależy to w głównej mierze od tego, z czym sobie mamy poradzić. Warto również tutaj używać raczej takich zabawek, przy których wykorzystaniu nie musimy spuścić psa ze smyczy albo pozwolić, aby oddalił się zbyt daleko. Dobre może być np. przeciąganie, jeśli nasz pies faktycznie to lubi.

 

Close Menu