Kolejny pies czeka na dom – tym razem oddany przez właścicieli do schroniska, bo podobno nie był zbyt przyjaźnie nastawiony do dzieci. Na razie się to nie sprawdza, ale pies wariuje w schronisku i poszukuje dobrego domu.

DSC_1087
Pies został zauważony przez wolontariuszy w schronisku pod Lublinem. Przywieziony podobno spoza granic Polski, służył prawdopodobnie jako fajna zabawka dla dzieci – aż do chwili, gdy niefajnie zaczął się im odwijać. Nie znamy całej sytuacji, nie wiemy, co było podstawą takiego zachowania, dlaczego ono występowało oraz jak wyglądały te „ataki”.
Pies jest kilkuletni, ale nie stary; w typie jack russell terriera szorstkowłosego, zdecydowanie wymaga trymowania.
Wiadomo natomiast, że pies do obcych jest początkowo niepewny i nieufny – na pewno nie jest typem psa, który merdając ogonem – podbiega do każdego. Potrzebuje trochę czasu oraz paru smaków, aby przekonać się do człowieka – na smyczy początkowo wycofywał się, co może wskazywać na to, że jego zachowania w domu stałym wynikały z lękliwości i nieprawidłowego prowadzenia.

Pies przez 2 tygodnie był  klinice w Lublinie, gdzie przechodził zabieg kastracji, a przy okazji – usunięcie przepukliny, która groziła uwięźnięciem. Obecnie jest wyleczony i musiał wrócić do schroniskowego boksu, gdzie szczeka, wariuje za kratami  – każdy kolejny dzień zdecydowanie odciska na jego zachowaniu konkretne, negatywne piętno.
W klinice nie było z jego strony epizodów warczenia, gryzienia, chodził na smyczy na spacery. Cierpliwie znosił zabiegi, zmiany opatrunków, czyszczenie ran. Pies zna smycz, nie chodzi na niej idealnie, ale nie obawia się jej.
Do ludzi, z którymi dotychczas miał do czynienia, był pozytywnie bądź obojętnie nastawiony. Do suczek jest zazwyczaj przyjazny, gorzej z psami – samcami, co mogło wynikać z zauczonych zachowań oraz tego, że nie był wykastrowany.

Szuka domu stałego – albo tymczasowego. Domu, gdzie opiekun nie będzie „wynagradzał mu” ciężkiego losu i pobytu w schronisku, tylko zacznie z nim pracować, zapewni mu stabilizację, bezpieczeństwo. Najlepiej, aby był to dom bez innych zwierząt, ew. z nieagresywną, przyjaźnie nastawioną suczką. Bez kotów, małych zwierząt, jak również bez dzieci.

Kontakt w sprawie psa: teresz10@wp.pl. W najbliższym czasie organizowany jest transport do Piaseczna, pies może w nim jechać w te właśnie okolice. Obowiązuje umowa adopcyjna.

Close Menu