Jax, czyli Mały Biały

Główny powód powstania bloga, mały termofor w nocy, utrapienie pierwszych miesięcy razem, najfajniejszy pies na świecie – Gang Staff Cheap. Trafił do nas jako półroczny pies, był wówczas praktycznie całkiem biały, stąd też wzięła się nazwa bloga. Dziś, zależnie od pory roku, jest bardziej albo mniej kropkowany.

Pomimo 15 lat na karku kocha jeść i jeść. Aktywne spędzanie czasu wraz z wiekiem i chorobami zamienił na drzemki w miękkich miejscach. Towarzyszy mi każdego dnia, na każdym wyjeździe, i zupełnie zmienił moje życie.

Paulina

Ja, autorka, wychowawczyni psia kochająca góry, święty spokój i dobrą książkę – Paulina Dudek. Prowadzenie bloga było dla mnie początkowo odskocznią, dziś jest sposobem na dzielenie się przemyśleniami i urywkami z naszego życia. Zainspirowało mnie do powrotu do pisania literackiego.

Na co dzień pracuję jako copywriterka, a także współprowadzę Fundację Alternatywa dla Zwierząt. W wolnym czasie nie tylko piszę, ale również maluję – akwarelami, tuszem i gwaszami. W Którędykolwiek możecie zamówić portrety swoich ukochanych zwierzaków, malowane i rysowane na podstawie zdjęć. Zrealizowałam marzenie o domu na wsi, a przy tym piszę książkę i prowadzę warsztaty inspirowane Szeborą, moją literacką postacią.

Maks

Maks – najmłodszy ludzki członek naszej rodziny. Niezwykle troskliwy w stosunku do Jaxa, od którego dzieli go całe pokolenie. To on jest jego opiekunem na wspólnych spacerach. Najlepszy kumpel Rusha (który mieszka z jego tatą) – razem biegają po domu i na spacerach, szaleją, przeciągają się zabawkami i bawią w chowanego.

Trochę nieśmiały, ale asertywny i zdecydowany. Świetny obserwator ze zdolnością do szybkiego łączenia kropek. Muzycznie dryfuje, zależnie od dnia, gdzieś pomiędzy Kwiatem Jabłoni a KISS. Kocha fontanny i nie ominie żadnej na spacerowej trasie. W górach radzi sobie nie gorzej od części dorosłych turystów, drepcząc nawet po 20 kilometrów. A potem i tak ma siłę, żeby skakać na trampolinie…

Marcin

Marcin – w naszym życiu od pewnego czasu, w branży pet od zawsze. Programista z setką pomysłów na minutę, napędzanych dodatkowo ADHD. Miłośnik wszelkich zwierząt, który poświęci się zarówno opiece nad staruszkiem z kąpaniem go sto razy dziennie i podawaniem kroplówek, jak i wykarmieniu miotu osieroconych kociąt co 4 godziny przez kilka tygodni.

Wcześniej zawodnik w psich sportach, dziś główny techniczny w Fundacji Alternatywa dla Zwierząt i w naszym życiu, bo również na Białym Jacku. Fan anime, Japonii i ramenu, a do tego zawsze optymistycznie patrzący na świat.

Daktyl

Daktyl to urodzony w 2016 roku owczarek australijski o zupełnie niezwykłym charakterze. Uwielbia ludzi, zwłaszcza gdy go głaszczą. Jest w stanie wymusić głaskanie u każdego, czy to spojrzeniem niebieskich ocząt, czy to zupełnie fizycznym, strategicznym pchnięciem w bok. Przez to zaprzepaścił swoją karierę sportową – rączki fajniejsze niż zawody.

Z tego też powodu Daktyl świetnie sprawdza się na zajęciach w szkołach, gdzie opanowuje swój entuzjazm, przypomina sobie, że jest jednak dużym pieskiem, i z wytrwałością ze mną współpracuje. Aby nie było tylko zalet, są też wady: nieziemsko linieje (goście na czarno wchodzą na własne ryzyko) i nie przepada za innymi samcami. Suczki akceptuje bez problemu.

Mohito

Urodzona w 2018 roku Mohito to border collie, która uwielbia pracować, jeść i nie przepada za psami oraz obcymi ludźmi. Jest świetna w ruchu, dobrze daje sobie radę na wycieczkach, bardzo fajnie pracuje (startowała w zawodach frisbee), ale jednocześnie łatwo się spala, gdy człowiek za nią nie nadąża. Świetnie sprawdza się w tropieniu, które stało się od niedawna jej pasją.

Mo akceptuje Daktyla i nie lubi innych piesków, co stwarza pewne strategiczne problemy przy wycieczkach i w codziennym życiu, ale lubię nazywać to wyzwaniem dla naszej kreatywności. Nie przepada za mężczyznami, choć jak któregoś polubi, to na całego. Wygląda też jak lisek, przez co jest przeurocza.

Bambi

Bambi to grzywacz chiński powder puff, czyli jedno z moim niespełnionych dotychczas marzeń. Urodzony w 2023 roku ma wszystkie cechy swojej rasy, z nieufnością wobec obcych na pierwszym miejscu. Został wzięty z hodowli, gdy miał 4,5 miesiąca. Dziś jest świetnym psem jednego pana, choć kocha Maksa i akceptuje ludzi, którzy kochają mnie.

Świetnie znosi zabiegi pielęgnacyjne. Pracujemy nad jego zachowaniem, bo część zagrywek, które prezentuje, wynika z lęku. Nie poluje na dworze, przybiega na wołanie i jest niezwykle inteligentny. Co, jak można się domyślać, czasami działa na moją niekorzyść. Uwielbia miękkie zabawki, jest zaprawionym piechurem, a pod kątem jedzenia zdecydowanie ma francuskie korzenie.

Luba

Luba to najmłodsza członkini naszej rodziny, urodzona mniej więcej w listopadzie 2024. Trafiła do mnie na DT w ramach Fundacji Alternatywa dla Zwierząt. Jest miksem trudno powiedzieć czego, bo została znaleziona prawdopodobnie z siostrą w lesie, przywiązana do drzewa. Ma dłuższy włos i króciutki ogonek. Z twarzy wygląda jak owczarek niemiecki, z postawy – jak australijski.

Obecnie jest szalona, ma typowo owczarkowe cechy z terierowym zacięciem do polowania. Pracuje ze mną podczas wykładów w szkołach i świetnie sprawdza się w tropieniu.

Mochi

Mochi była najpierw na DT z ramienia Fundacji Alternatywa dla Zwierząt, a potem została z uwagi na swój charakter. Urodzona w 2024 roku, do obcych jest nieufna, niezainteresowana i nieśmiała, chyba że ktoś ma jedzenie – to zmienia jej nastawienie. Dogaduje się z psami i kotami, to świetna, spokojna, bura kotka, kwintesencja godności z tendencją do kradzieży jedzenia.

Alfa

Alfa to kolejny adopciak urodzony w 2024 roku, szylkretka, której imię zobowiązuje. Jest gotowa rozstawiać wszystkich po kątach i robi to z niewymuszoną gracją. Lubi koty, akceptuje psy, ale lubi sprawdzać, na ile są silne psychicznie. Ukochana kotka Pauliny, również z uwagi na charakter.

Okruszek

Okruszek to kociak z 2025 roku, z miotu odchowywanych przez nas, osieroconych, 3-tygodniowych kociąt. Był najmniejszy z kocurków w momencie, gdy go przyjęliśmy, bo ważył zaledwie 23 dag. Obecnie jest największy w kocim stadzie. Ma fantastyczny, kocio-psi charakter, świetne odnajduje się w nowych miejscach i lubi chodzić po człowieku.

Chronione przez
Shield Security