Mały biały przed kastracją, listopad 2011
Tak tak, teza jest odważna. Wszak wszyscy znający się na rzeczy lekarze weterynarii wyraźnie mówią, że po sterylizacji czy kastracji nasze zwierzę nagle stanie się leniwe i zacznie tyć, bo „taki jest skutek zabiegu”. Mierzwi mnie ogromnie takie gadanie, bo w życiu nie słyszałam większej bzdury. A żywiąc niechętne uczucia do większości lekarzy weterynarii, którym wydaje się, ze wiedzą wszystko, a zostali ze swoją znajomością tematu kilkanaście lat z tyłu, tym głośniej mówię – nie, tycie nie jest skutkiem sterylizacji. Mówię rzecz jasna o psach, u których tycie nie ma innych, zdrowotnych podstaw.
Skutkiem sterylizacji czy kastracji jest natomiast bez wątpienia zwolniony metabolizm. Nie da się od żywego organizmu czegoś odjąć i liczyć, że nic to nie zmieni. Owszem, akurat w tej sytuacji bardzo pomagają nadnercza, produkując odpowiednie hormony. Jednak mimo wszystko, u jednych psów bardziej, u innych mniej, metabolizm zwalnia. Jest to zupełnie niezależne od wieku, w którym zabieg został przeprowadzony. 
Często spotykam się z ludźmi, którzy nie chcą przeprowadzać sterylizacji czy kastracji u swojego psa TYLKO z racji na to, że boją się, iż utyje. Taką postawę popierają w większości lekarze weterynarii, spiesząc jednak z radą na ten problem: cudowną karmą „dla sterylizowanych” zwierząt, po której w bliżej nieznany sposób zwierzę nigdy nie utyje. Oczywiście karma ta musi być najdroższa oraz reprezentować Jedyną Słuszną Markę, bo inaczej nie będzie działać. Co z tego, że skład podobny ma karma X i Y, skoro tylko X jest święta i polecana przez weta?
Lubię analizować składy karm, więc i tym razem to zrobiłam. Na „omówienie” wzięłam dwie karmy: Royal Canin Maxi Sterilised, czyli karmę, która ma w nazwie magiczne wskazanie dla psów po zabiegu, oraz Brit Premium Light, czyli karmę niskotłuszczową. Ta pierwsza jest zazwyczaj polecana dla psów po sterylizacji, oczywiście dla psów ras dużych; ta druga również jest przeznaczona dla zwierząt od 20 kg wzwyż. 
Mały biały ponad pół roku po kastracji, czerwiec 2012
Czym wyróżnia się Royal? Producent zapewnia, że zjedzenie tej karmy zapewni psu poczucie sytości (czytaj: napuchnie w żołądku) dzięki składowi oraz „kształtowi krokietów”, jakikolwiek miałoby to mieć wpływ – ja nie widzę żadnego. Przejdźmy więc do analizy składu. Mamy tutaj 28% białka, 13% tłuszczy. To dwa najważniejsze składniki – białka w karmie dla psa, który łatwo tyje, powinno być odpowiednio dużo, zaś tłuszczy im mniej, tym lepiej. Przy okazji zajrzyjmy też do składników, podanych bez procentów, ale w kolejności od tego, którego jest najwięcej. Na pierwszym miejscu jest więc kukurydza, potem białko drobiowe, a potem kolejno: pszenica, gluten kukurydziany, pulpa buraczana. Cena? Ok. 190 zł za 8 kg. Dawkowanie: 360 gram dla 30kg psa o umiarkowanej aktywności.
Przejdźmy więc do Brita. Tutaj producent całkiem słusznie nawiązuje do ilości tłuszczy i białek w karmie. W tym przypadku białka jest mniej niż w Royalu, bo 24%, ale… mniej jest też tłuszczy – 8%. Dodatkowo, również skład karmy przemawia na jej korzyść: na pierwszym miejscu kurczak, a dopiero potem zboża: kukurydza, ryż, pszenica. Cena? Ok. 95 zł za 15 kg. Dawkowanie: 278 gram na 30kg psa. 
Sami odpowiedzcie na pytanie, co jest lepsze i co opłaca się bardziej.
Ale wróćmy do tematu tycia po sterylizacji. W związku z tym, że u psa po zabiegu naturalnie zwalnia metabolizm, czasami potrzebne jest wprowadzenie pewnych nowych zasad do żywienia i zajmowania się czworonogiem. U niektórych psów wystarczy zwiększenie ilości ruchu. U innych – zmniejszenie porcji jedzenia. U części trzeba zrobić to i to. A u części nic – na przykład mały biały nie ma absolutnie wprowadzonych żadnych zmian w żywieniu oraz w ilości ruchu. Jest to więc kwestia osobnicza. 
Mały biały rok po kastracji, grudzień 2012
Przyczyną otyłości u zdrowych psów po sterylizacji czy kastracji jest – spójrzmy prawdzie w oczy – zaniedbanie właścicieli. A bo piesek tak patrzy, to kawałeczek kiełbaski. A bo on taki biedny, bo niech zje sobie więcej. Ale jemu się nie chce, widzę to po nim, to nie będę iść na spacer. A teraz dla odmiany mi się nie chce, więc sobie poleniuchujemy. A potem lament i płacz, że pies wygląda jak salceson (krótkowłose) albo pufa (długowłose), i że choruje, że wstyd na ulicę wyjść. Tymczasem wystarczy psa obserwować i odpowiednio dostosować do tego żywienie oraz dawkę ruchu. Znam wiele osób (większość tych, które mają bezdomniaki, bo to one przechodzą obowiązkową sterylkę), które nawet nie zmieniły karmy dla psa, tylko podają np. 5 czy 10% mniej. 
Zanim więc będziemy argumentować, że pies się roztył, bo jest po sterylizacji czy kastracji – zróbmy rachunek sumienia. Zdrowy pies roztył się przede wszystkim dlatego, że właściciel mu na to pozwolił. 
Close Menu