kurtka

Kurtka, mycie i nos, czyli pies w deszczowe dni

Można powiedzieć, że deszcz przyszedł dość niespodziewanie w tym roku. To znaczy – był spodziewany, prognozy jasno o nim wspominały. Tyle że dwa dni później. A tutaj pewnego popołudnia słychać było głośny szum i stukot o parapet, a potem Mały Biały… odmówił dłuższego spaceru. W końcu jednak wyjść musiał, a my zajęliśmy się organizacją czasu przed i po spacerach według jesienno-zimowego scenariusza. I tak, wzbogacony radami, przygotowaliśmy ten tekst.

Czytaj dalej…