Niedzielni spacerowicze z psami

Dopadł nas dziś leniwy dzień, więc będzie o czymś mało ambitnym, a zarazem nieodzownym – spacerach. Akurat dziś, korzystając z tego, że śnieg i deszcz przestały padać w twarz niezależnie od tego, w którą stronę się idzie, pojechaliśmy z małym białym do parku na spotkanie z koleżanką. Małe białe chyba nieco odwykło od jeżdżenia tramwajem, bo zwykle chodziliśmy pieszo wszędzie w ostatnim czasie, dlatego nieco się ekscytowało faktem, że gdzieś się wybieramy. Ekscytacja przejawia się jak zwykle w lekkim drżeniu połączonym z wysokimi piskami – zanika, gdy na horyzoncie pojawia się żarcie, zadanie do wykonania albo zabawka 😉 Rzecz jasna, młody ekscytował się jedynie w jedną stronę, czyli do parku – gdy wracaliśmy, zasypiał na siedząco.

(więcej…)

0 Komentarzy

Koniec treści

Nie ma więcej stron do załadowania

Close Menu