"Po co Ci pies?!"

Przez kilka dni nie miałam natchnienia i tematu (oraz sił, bo wszyscy sobie chorujemy prócz psa, który nagle poczuł potrzebę wychodzenia na super długie spacery w temperaturze bliskiej zeru) na notkę, a dziś nagle powróciła wena. Wędrując myślami po swoim życiu, natrafiłam na momenty, kiedy obcy albo znajomi ludzie dziwili się, po co mi pies. Ba! Oni wprost krytykowali, że psa mam, bo przecież z takiego psa to nic dobrego nie wynika, a sam kłopot jest. I najlepiej kłopotów to się pozbywać. Ale od początku.

0 Komentarzy

Koniec treści

Nie ma więcej stron do załadowania

Close Menu