mały biały

Mały Biały i sekretny słownik psio-ludzki | TOP 10

Istnieją takie zwroty, które wchodzą do naszego prywatnego słownika na drodze praktyki i komunikacji z najbliższym otoczeniem. Nie inaczej jest w przypadku, gdy mieszka z nami pies, z którym regularnie się komunikujemy. Podejrzewam, że każdy z Was ma takie zwroty, które są zrozumiałe tylko dla psa, zwłaszcza gdy chodzi o ich wydźwięk emocjonalny. Oto spis naszego psio-ludzkiego słownika, który doskonale znamy my i Mały Biały.

Czytaj dalej…

Ten trzeci z nas – czyli męskim okiem

Nie da się ukryć, że większość… no dobra, własciwie wszystkie notki pod względem pisania tworzę ja, bo i moim pomysłem był sam blog, a teraz na barkach mam jego utrzymanie. Niemniej jednak w naszej grupie, prócz mnie i psa, jest jeszcze mój małżonek i ukochany pan Małego Białego. Postanowiłam więc dopuścić go do głosu, a on Wam w zamian przedstawi (z przymrużeniem oka), jak mu się z nami żyje. Czytaj dalej…

Piesków sto #4 | Blogi, na które zaglądam

Czasy, kiedy codziennie do kawy rozkładało się gazetę, w której można  było przeczytać ciekawe felietony czy artykuły już niestety minęły. Dziś czytamy blogi, serwisy informacyjne – nie wszystkie jednak nam się podobają czy są dopasowane do naszych zainteresowań. Dziś chciałabym przedstawić Wam te blogi, na które ja zaglądam – zarówno psie, jak i nie. Będzie to tylko wyciąg z niektórych blogów, bo regularnie śledzę o wiele więcej, jednak dopiero o tych mogę powiedzieć, że jestem na bieżąco. Zapraszam do wpisu! Czytaj dalej…

Mały Biały i Rambo, czyli kocioł

Z uwagi na to, że mały jest u nas ponad tydzień, nie mam za bardzo energii na pisanie bardzo zaangażowanej notki – mogłabym palnąć z niewyspania jakąś głupotę. Wy pewnie też jesteście już w przedświątecznym nastroju, dlatego dziś z przymrużeniem oka poruszę pewien temat, który poważniej rozwinę w przyszłym tygodniu. No i dam Wam trochę fot, na których jest nie tylko Rambo, ale i Mały Biały 🙂

Czytaj dalej…

Czasem sobie marzę…

…że Mały Biały jest duży. I najlepiej szatańsko czarny, a gdyby miał jasne oczy, to byłby idealny. W końcu nie musiałabym się zastanawiać, czy ta przemiła starsza pani z kokiem i poplątaną kulką sierści z zębami, idąca z naprzeciwka, postanowi użyć głowy i smyczy do utrzymania swojego psa, czy może wręcz przeciwnie.

Czytaj dalej…