Dziś pierwsza z książek, które polecam do poczytania dla właścicieli psów. Dodam na początku,że kolejność jest zupełnie przypadkowa – po prostu wzięłam to, co leżało najbliżej mnie na półce, taki ze mnie leń 😉 
Praktycznie każdy właściciel psa w pewnym momencie walczy wręcz ze swoim czworonogiem o luźną smycz na spacerach. Sposobów na tę walkę jest tyle, ilu właścicieli psów – każdy ma swoją „ulubioną”, którą poleca, bo pomogła jemu. Oczywiście, jest to zrozumiałe – każdy pies jest inny. Mimo wszystko jednak istnieją metody pozytywne, które w jakiś sposób nie tylko pozwalają wypracować chodzenie na luźnej smyczy, ale również wzmocnić więź między psem a opiekunem. I o tym właśnie metodach mówi autor w książce „Aria, równaj!”.
Książka powinna przypaść do gustu każdemu psiarzowi, którego pies ciągnie na smyczy czy nie potrafi równać – bo w zasadzie o tym jest ta pozycja. Dlaczego? Głównie dlatego, że nie ma w niej podanych prostych i suchych metod na oduczenie ciągnięcia, a cała mechanika tego procesu jest przedstawiona również z punktu widzenia psa. Wiele osób ciągle nie rozumie, że problem z psem tak naprawdę często jest problemem człowieka, a nie psa samego w sobie. Autor zwraca uwagę psiarzy, że żaden pies nie rodzi się z obrożą i smyczą, dlatego i chodzenia na nich trzeba odpowiednio nauczyć. Książka pozwala nam od początku śledzić tę problematykę: co zwykle robią właściciele, gdy pies ciągnie (a czego robić nie powinni)? Kiedy najlepiej jest zacząć uczyć psa równania do nogi? Co trzeba umieć, aby w ogóle móc zacząć tę naukę? Dowiadujemy się, jak koncentrować na sobie psa, jak rozpoznać odpowiednie motywatory, jak bawić się z psem. Autor instruuje nas w kwestii doboru obroży, smyczy. Przedstawia podstawowe ćwiczenia, które możemy wykonywać zarówno sami, aby potem móc pracować z psem, jak również z naszym czworonogiem. Pokazuje, jak ćwiczyć chodzenie na luźnej smyczy w fazie początkowej, jak wycofywać elementy treningu, zwiększać rozproszenia.  
Niewątpliwą zaletą tej książki jest to, że nie uczymy się wyłącznie jednej rzeczy. Przy okazji równania – ostatecznie zarówno ze smyczą, jak i bez niej – dowiadujemy się, jak ćwiczyć wiele innych rzeczy, które z pewnością będą nam przydatne w pracy z psem. Co istotne, książka mówi nie tylko o sytuacjach, które spotykają nas na co dzień, w trakcie spacerów, ale również o tych, które mogą zdarzyć się choćby podczas zawodów. Czytelnik może zapoznać się z rozmaitymi narzędziami używanymi jako pomoce w treningu oraz metodami odpowiednimi do stosowania w sytuacjach awaryjnych. 
Książka pełna jest ciekawych i zabawnych dygresji, które jednak niosą w sobie zawsze jakąś naukę. Tekst opatrzony jest zdjęciami, co z pewnością pozwala nieco szybciej zrozumieć opisywane ćwiczenia. Wszystko jest opisane prostym i zrozumiałym językiem. 
„Aria, równaj!” Jacek Gałuszka, wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2011, stron: 108.

Książkę można kupić >tutaj<.
Powyższa recenzja jest jedynie moją prywatną opinią. Jestem zdania, że żadna lektura nie jest stratą czasu – dzięki każdej książce, zwłaszcza pisanej przez praktyka, a nie teoretyka, jesteśmy w stanie nauczyć się nowych, ciekawych rzeczy czy możemy mieć styczność z metodami wartymi wypróbowania. Pamiętajmy tylko – dopasujmy metodę do psa, a nie psa do metody 🙂
Close Menu