5000 zł kary za puszczenie psa luzem? Nieprawda!

Od rana bombardują mnie z jednej strony udostępniane przez znajomych newsy o tym, że za puszczenie psa luzem grozi nam 5000 zł mandatu i ograniczenie wolności, a z drugiej strony komentarze w psich grupach – że to niesprawiedliwe. Pomijając już realizację takiego przepisu w praktyce, warto zauważyć, że… to zwyczajnie nieprawda.

Szaleństwo nowelizacji

Jeszcze kilka miesięcy temu podoba afera wybuchła w związku z ogłaszanym w mediach „zakazem kolczatek i klatek kennelowych” dla psów. Oczywiście, nie miało to wiele wspólnego z prawdą. Dlatego w sytuacji, gdy widzicie taką nowinkę, warto na początek sprawdzić, jak faktycznie wyglądają przepisy. Możecie w prosty sposób dotrzeć zarówno do nowelizacji, jak również pełnego aktu prawnego – to nie jest wiedza tajemna. To nawet prostsze niż znalezienie fyfnastych szelek dla psa i wybranie odpowiedniego wzoru 😉

Co się zmieniło?

Z rzeczy, które nas interesują…

Było:

Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Jest:

Art. 77. § 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

 

Było:

Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.

Jest:

Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

 

Było:

Art. 108. Kto szczuje psem człowieka,podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.

Jest:

Art. 108. Kto szczuje psem człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

I to właściwie tyle, jeśli chodzi o Kodeks wykroczeń i zmiany przepisów dotyczących zwierząt. Oznacza to wprowadzenie kary ograniczenia wolności w przypadku płoszenia i drażnienia zwierzęcia, a także w przypadku szczucia psem.

Mamy też 1000 zł mandatu zamiast 250 zł oraz ograniczenie wolności, gdy w wyniku zaniedbania zwykłych bądź nakazanych środków ostrożności pies będzie stanowił zagrożenie dla zdrowia i życia innych ludzi. Tutaj, jak zostało zwrócone uwagę w komentarzu (dzięki, niezawodny Czytelniku! :)) jest możliwość wystąpienia mandatu do 5000 zł. Nadal – nie jest to mandat za puszczenie psa luzem, jak wskazują na to medialne komunikaty.

Czym są zwykłe i nakazane środki ostrożności?

Ustawa o ochronie zwierząt mówi, że:

Art. 10a. ust. 3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.

4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.

Wskazuje to zatem na konieczność sprawowania kontroli nad psem (nie: prowadzenie go na smyczy i zakładanie kolczatki), tak aby nie zagrażał innym ludziom, a także oznakowanie go w sposób umożliwiający identyfikację (adresówka, chip).

Gdzie szukać przepisów dotyczących możliwości puszczania ze smyczy czy konieczności zakładania psu kagańca? W lokalnych aktach prawnych, najczęściej gminnych regulaminach dotyczących utrzymania porządku i czystości na danym obszarze.

 

A tak już zupełnie na końcu – w jednym z artykułów przeczytałam opinię weterynarza, który stwierdził, że zaostrzenie kar NA PEWNO zwiększy bezpieczeństwo, bo więcej osób będzie wyprowadzało psy na smyczy. I ogarnął mnie pusty śmiech, sami wiecie, dlaczego.