Testy i opinie: szampon dla białasów – Beaphar

Jak wiadomo, białasy brudzą się nie tyle mocniej, co widoczniej. Włos jack russell terrierów sam w sobie jest dość odporny na zabrudzenia, bo mocny i twardy (a przynajmniej taki powinien być), jednak mój gładki egzemplarz jest dość… łysawy? szczególnie na brzuchu czy w pachwinach, dlatego brudek widać głównie na skórze. No i też, nie oszukujmy się, po kilku tygodniach intensywnych spacerów w błocie pies, który ma spać w łóżku, jest dość szary i śmierdzący – a na to pozwolić sobie jednak nie możemy, skoro małe białe każdego ranka pakuje nam łapki i pachy prosto przed nos ;D

Z racji na to, że małe jest alergikiem i dotychczas nie miało niby żadnych objawów alergii kontaktowej, ale zawsze prawdopodobieństwo jej wystąpienia jest nieco większe niż w przypadku nie-alergików, nie ryzykowałam tańszych szamponów mniej sprawdzonych firm. Na wystawie jeszcze we wrześniu 2011 kupiliśmy więc szampon firmy Beaphar, z serii ProVitamin Shampoo do białej sierści, z dodatkiem aloesu. A w 2012 dokupiliśmy kolejny, bo sprawdza się bardzo dobrze 😉
Młody jest kąpany różnie – średnio co 6 tygodni, bo potem zaczyna się już drapać, choć w zimie kąpiemy go rzadziej. Brudził się już ogromnie, jednak szampon zawsze radził sobie z brudem – najczęściej zaschniętym błotem, mułem rzecznym, ale też np. z wodą morską i osadzającą się solą, piaskiem. W zimie radzi sobie bez problemu z błotem pośniegowym czy tworzącymi się bajorkami brudu i błota podczas pierwszych roztopów. Małe białe nierzadko wyglądało jak małe szare albo małe brązowe – kiedyś nawet pani w tramwaju powiedziała „jaki słodki, mały, szary piesek!”

Kąpiele młody znosi dzielenie, głównie dzięki mojej twardej postawie pt „masz tu stać, nie uciekać i się nie lizać”. W trakcie kąpieli wychodzą mu też łatki, ale to oddzielny temat 🙂 W każdym razie, szampon z Beaphara mogę tylko chwalić. Zapach ma bardzo delikatny, neutralny, więc pies nie jest jak perfumowany… francuski piesek, tylko pachnie po prostu czystością. Konsystencja jest gęsta i mało wyciśniętego szamponu starcza na długo. Przy faktycznie mocnym uświnieniu, małego białego trzeba było maksymalnie trzy razy namaczać, ale to na zasadzie jednego namoczenia, jednego zmycia świństwa razem z szamponem i właściwego nałożenia szamponu. Szampon się fajnie pieni i ładnie utrzymuje biały włos – wystarczy go zostawić na minutkę czy dwie, taki spieniony, a potem zmyć. Dodam, że małe białe uwielbia być namydlane, tzn. kocha to leciutkie drapanko i mizianko w trakcie wytwarzania piany, więc dla niego to sama przyjemność 🙂 Szampon się też ładnie spłukuje, a co ważne – czuć, że zostawia na włosie trochę warstwy ochronnej, dzięki czemu na pewno sierść się wolniej brudzi, a pies się błyszczy. No i nie najważniejsze – specyfik nie powoduje absolutnie żadnych podrażnień. Dla nas to idealny konsensus między wybieleniem sierści a delikatną pielęgnacją. A, i byłabym zapomniała – jest super wydajny. Nam buteleczka 250 ml wystarczyła na półtora roku, i jeszcze nieco na dnie zostało.

  • Nam tez sie szampon tej marki dobrze sprawdza, ma rozsadna cene i jest wydajny, my mamy tylko ten regenerujacy siersc z olejkami makadami. Na obrazku jest york, ale stosujemy go dla ciut wiekszych psów 😉

  • Pingback: Nasze TOP 10 psich produktów - Biały Jack()

  • Addeo

    Dzieki za opinię, zanabyłem dla suni 🙂

  • Ida Sałek

    U nas po kąpieli Diva wygląda jak dalmatynczyk.