Test zabawki: MUZO Ptaki Afryki

Dziś test jednej z zabawek, która przyszła do nas w ramach testowania ze współpracy ze sklepem Petsmile – MUZO Ptaki Afryki 🙂 Oczywiście, test jest jak zwykle zróżnicowany – dużo plusów, trochę minusów, do tego filmik i zdjęcia. Mam nadzieję, że podpowie Wam, czy ta zabawka będzie dobra akurat dla Waszego psa.

 

 

Opis zabawki

Rozpocznijmy więc klasycznie, od opisu. Zabawka ma ok. 38 cm długości, z dodatkowym założeniem, że wydłuża się wraz z szyją; szyja ptaka ma marszczony materiał, a wewnątrz mocny naciąg, który wytrzymuje przynajmniej wagę naszego czworonoga szarpiącego i wiszącego. Dodatkowo, zabawka ma dwie, dość długie i dobrze przyszyte 😉 nogi, a także dwoje skrzydeł, które trzymają się nieco gorzej.
Zabawka jest miękka, ma wewnętrzny wkład z białej waty. Plusem zdecydowanie jest fakt, że została wykonana z ekologicznych materiałów, a jednocześnie jest bezpieczna dla czworonoga. Materiał jest dość krótki, ale przyjemny w dotyku – nie łapie praktycznie brudu, ewentualne błoto ładnie się wykrusza.
Wewnątrz zabawki jest urządzenie emitujące głos. Działa na nacisk, czy to ludzkich palców, czy psich łap albo szczęk. Nie wiem, czy będzie po pewnym czasie przestawało działać – u nas po blisko dwóch miesiącach funkcjonuje bez zarzutu.

 

Zalety i wady

Zdecydowaną zaletą zabawki jest to, że absolutnie nakręca psa! Filmik, który zamieszczamy poniżej, został specjalnie nagrany w lesie, jak pewnie zauważycie – młody jest na lince, bo w tym samym miejscu próbował pójść za tropem. Jak widzicie też, całkowicie zafiksował się na punkcie zabawki i nie rezygnował ze wspólnej zabawy. Jedną  z rzeczy składających się na psie zainteresowanie jest z pewnością emitowany dźwięk zabawki. Słychać go na filmiku – specjalnie nie dodawałam żadnej melodii. Jednocześnie jednak nie wiem, jak w razie czego wymienić to urządzenie z głośnikiem. Faktem jest jednak, że urządzonko to wytrzymuje psie gryzienie i dość mocny uścisk szczęk.
Zabawką da się dość dobrze szarpać i przeciągać, ale jedynie wówczas, gdy pies złapie za nogi albo za głowę. Z uwagą, że pewnie zabawkę trzeba będzie szyć, jeśli ktoś jest takim zabawkowym mordercą, jak Mały Biały. U nas – jak zobaczycie na zdjęciu – nie przetrwał tył głowy owej zabawki, a także oderwane zostało jedno ze skrzydeł. Poza tym jednak nie ma żadnych dziur – puściło jedynie tam, gdzie są szwy.
Za to jednak zabawka jest świetna do aportowania – daleko można nią rzucić, szczególnie łapiąc za ptasią głowę 😉 Psu jest łatwo ją nieść, a dodatkowo jest nakręcany przez dźwięk, który ptak wydaje w razie złapania za ciało. Nie wiem jednak, jak z pływaniem – obawiam się, że mogłaby tego nie przetrwać, dlatego też ja jej nie prałam. Jednakże nie wymagała tego – nie brudzi się za bardzo.

 

Dla jakiego psa?

Przede wszystkim nie dla psa, któremu dajemy zabawkę i wolną rękę w zabawie – z pewnością zniszczy zabawkę, a większy i bardziej uparty pies również może zniszczyć urządzenie emitujące dźwięki. Dla psów, które kochają aportowanie z pewnością zabawka będzie okej, zwłaszcza jeśli nauczone są niememłania i cenią sobie zabawki, nie niszcząc ich. Na pewno przyda się również w takim zastosowaniu, w jakim my niekiedy wykorzystywaliśmy zabawkę, czyli jako środek przyciągający uwagę psa. Dźwięk powoduje, że pies od razu zwraca uwagę i przybiega, porzucając poprzednie zajęcia.

Cena jest adekwatna do jakości. Nieco ponad 20 zł to dobra kwota za zabawkę takiej jakości – a jakość ta jest dobra. Dla psów, które lubią zabawki interaktywne, z pewnością nada się i zarówno właściciel, jak i pies będą mieli radochę z zabawy 🙂

 

Zabawkę MUZO Ptaki Afryki można kupić w sklepie Petsmile – zachęcamy!