ropeballs

Test piłeczki na sznurku RopeBalls

Jakiś czas temu dostaliśmy do testowania piłkę na sznurku RopeBalls, które ręcznie robi nasza psia znajoma. Byłam ciekawa, czy taka piłka wytrzyma zęby Małego Białego – i miło się zaskoczyłam. 
Najpierw trochę o piłce – jest to pika w rozmiarze średnim, ma 5,5 cm średnicy. Zrobiona jest z linki grubości 8 milimetrów. Sam sznurek jest regulowany, średnio liczy sobie 55 cm długości, co przy rozmiarach Małego Białego jest wielkością idealną. Można zamówić piłeczkę całkiem małą, dla szczeniaków i mikropsów, ale również piłki duże. Dodatkowo, dla psów aportujących jest możliwość kupienia piłki bez sznurka. Jak widać, różnorodność jest ogromna i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.
Drugą kwestią jest materiał i wykonanie. Piłki zrobione są z linek, dzięki czemu nie tylko łatwo je umyć, ale też trudno zniszczyć – nie są podatne np. na zaciągniecie od psich zębów. Dodatkowo, nie są w żaden sposób klejone, a jedynie szyte w miejscu, którego nie udało mi się dotąd znaleźć 😉 Co również jest plusem, bo minimalizuje ryzyko, że pies zahaczy o szew zębem i będzie po piłce. Wykonane są bardzo precyzyjnie, dzięki czemu są estetyczne, ale i wytrzymałe.
Teraz kwestia wytrzymałości. Tego obawiałam się najbardziej, ale przyznam, że chyba nie było czego – Mały Biały piłkę gryzł, przeciągał się nią, szarpał, podrzucał – nawet się nie zniekształciła. Od razu odeślę tych, którzy tu wpadną i powiedzą, że ich pies w pół godziny piłkę zmęczył, do notki o zabawkach i ich użytkowaniu. Z Małym Białym piłką bawiłam się nie tylko ja, ale również inni domownicy – każdy inaczej, żeby nie było, że specjalnie ją oszczędzałam 🙂 Małym minusem okazała się regulowana rączka, ale tego byłam świadoma przed zakupem, więc generalnie nie mam na co narzekać – podczas zabawy trzeba po prostu nieco uważać, natomiast dobrze można piłkę do czegoś, dzięki tej rączce, przymocować. Dodam, że piłką bawiła się również yorczka – była dla niej nieco za duża, no ale dawała sobie dzielnie radę 🙂
Co do zaś samej zabawy – pies wyraźnie piłkę polubił i jest zadowolony z jej posiadania 😉 Chętnie się nią bawi, nie nudzi się szybko, dobrze mu się ją gryzie, bo nie jest super twarda, ale nie jest też na tyle miękka, aby łatwo ulec zniszczeniu. Jej nieregularny kształt jest plusem, bo psu jest łatwiej ją złapać nawet jednym zębem dzięki linkom, z których jest zrobiona.
Zdecydowanym plusem piłki jest również łatwość jej czyszczenia. Bez problemu da się wyczyścić np. z błota, szybko schnie i nie nasiąka zapachami, co dla nas jest również bardzo ważne. Dodatkowo, pływa na powierzchni wody dzięki materiałowi, z którego jest zrobiona, więc pies może ją aportować z wody, co uważam za duży plus. Jest przyjemna zarówno dla psiego pyska, jak również dla ludzkich rąk – nie obciera, nie parzy. Co ciekawe, piłka zupełnie się nie zniszczyła, mimo użytkowania w różnych warunkach i wożenia praktycznie po całej Polsce. Poniżej porównanie – piłka po lewej w dniu, gdy odebrałam wysyłkę (początek lipca), po prawej – dziś, czyli w dniu napisania notki (początek sierpnia).
Podsumowując: uważam, że jest to produkt bardzo atrakcyjny, zwłaszcza za swoją cenę, w porównaniu do wytrzymałości i jakości wykonania. To jedna z naszych najtrwalszych piłek, co mówi samo za siebie. Zdecydowanie – polecam!
Piłkę można kupić po kontakcie na maila adzia240@gmail.com, a obejrzeć wszystkie produkty można tutaj
 
A na koniec – krótki filmik z użytkowania. Na dźwięki wydawane przeze mnie i psa proszę nie zwracać uwagi – my się tak zawsze bawimy 😉