Stereotyp małego pieska

W świecie psiarzy nie od dziś toczy się podjazdowa wojna między właścicielami małych a dużych psów. Choć zazwyczaj psiarze są dość zgodni, jeśli chodzi o prawa zwierząt, to okazuje się jednak, że wielu posiadaczy małych psów uważa, że ich czworonogom wolno więcej, ponieważ… są małe. Jako właścicielka małego, białego jack russell terrierka pędzę więc z wyjaśnieniami – nie, małemu nie wolno więcej. Pies to pies, jak stwierdziła mądrze 2-letnia chrześnica mojego M.

Czytaj dalej…

O jacku, skłonnościach i polecaniu rasy

Spotkała mnie ostatnio dziwna sytuacja – w związku z pewnym wątkiem na pewnym forum, jedna z osób zaczęła do mnie mailować o tym, że jestem taka ZUA, bo kiedyś napisałam, że jacki mają skłonności do bycia szczekliwymi, że dużo psów jako dorosłych jest agresywnych, po czym tego samego psa jako rasę poleciłam, nie wspominając o tych cechach, co więcej – wyrażając sprzeciw wobec tego, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dorosły jack będzie agresywny do innych psów, szczekliwy czy nieposłuszny. Otóż – wypowiem się szerzej, bo najwidoczniej to, co mówię, nie jest zrozumiałe.

Czytaj dalej…

Ze skrajności w skrajność – o szkoleniu słów kilka

Podczas przeglądania mediów społecznościowych typu Facebook czy for internetowych w tematyce psie doprawdy nie da się nie zauważyć pewnych skrajności w kwestiach wychowania psów. Póki po prostu każdy wychowuje swojego psa tak, jak chce, to w zasadzie problemu nie ma. Pojawia się on wówczas, gdy jedna, radykalna „frakcja” uznaje za stosowne wytknąć drugiej, przeciwnej, że coś, co tamta robi, jest niewybaczalne i w ogóle bez sensu, bo tak się robić nie powinno. Na chwilę obecną najczęściej ścierają się dwie grupy.

Czytaj dalej…

jacka, biały jack russell terrier

Złe powody posiadania jacka

Wychodząc z młodym na spacery, nieraz spotykam entuzjastów, którzy po zobaczeniu jego zachowania stwierdzają, że koniecznie chcą mieć jacka. Gdy pytam o powody, przyczyny pojawienia się takiej nagłej chęci, zwykle słyszę odpowiedzi, które powodują moje nagłe, mentalne omdlenie/opadnięcie rąk do samej ziemi wraz z majtkami (przed tą opcją, nawet w myślach, bronię się zimą)/chęć popukania obcej osoby w głowę i zapytania „hello, jest tam kto?!”. Zazwyczaj bowiem są to absolutnie złe powody posiadania jack russella, ba! to złe powody posiadania psa w ogóle, choć część z nich tyczy się jedynie tej rasy. No, to zaczynajmy.

Czytaj dalej…

Piłka zamiast mózgu

Mamy zakaz na spacery. To znaczy nie w ogóle, tylko na długie i męczące psa, czyli odpada wszelkie piłeczkowanie, zabawy z psami czy nawet dłuższe włóczenie się po dworze. Powód? Młody złapał wirusówkę, gardło w kiepskim stanie, osłuchowo szmery, więc ma raczej nie nałykać się zimnego powietrza i nie wietrzyć za bardzo. Szkoda ogromna, bo pogoda jest dość znośna, a może to ostatni ładny weekend – no i siedzimy sobie we dwoje jak te ciołki.

Czytaj dalej…