Mały Biały i Rambo, czyli kocioł

Z uwagi na to, że mały jest u nas ponad tydzień, nie mam za bardzo energii na pisanie bardzo zaangażowanej notki – mogłabym palnąć z niewyspania jakąś głupotę. Wy pewnie też jesteście już w przedświątecznym nastroju, dlatego dziś z przymrużeniem oka poruszę pewien temat, który poważniej rozwinę w przyszłym tygodniu. No i dam Wam trochę fot, na których jest nie tylko Rambo, ale i Mały Biały 🙂

Czytaj dalej…