Przyjaciół grono

Młody ma przyjaciół – psich, rzecz jasna, choć kocich dwoje też, o ile uznać, że to przyjaźń jednostronna. Nic w tym dziwnego, w końcu każdy ma przyjaciół, jeden więcej i gorszych, drugi mniej i lepszych, tudzież inne kombinacje. Ciekawe jednak jest to, że przyjaciele młodego zazwyczaj nie mieszkają w naszej okolicy – tylko na drugim końcu Polski. Jak można się domyślać, nie ułatwia to przyjaźni, chyba że komunikują się ze sobą przez gg właścicieli, gdy tych nie ma w domu (tłumaczyłoby to, dlaczego kilkukrotnie Jax był poza klatką, podczas gdy przysięgłabym, że zostawiłam go w). W naszym miejscu zamieszkania spotkaliśmy tylko jedną sunię, która pretendowałaby do miana przyjaciółki, jednakże zbyt rzadko i mało intensywnie się widujemy, aby mówić o przyjaźni. Dlatego też w przedstawieniu zawrę tych tylko tych najlepszych 🙂

Czytaj dalej…