Mały Biały i Rambo, czyli kocioł

Z uwagi na to, że mały jest u nas ponad tydzień, nie mam za bardzo energii na pisanie bardzo zaangażowanej notki – mogłabym palnąć z niewyspania jakąś głupotę. Wy pewnie też jesteście już w przedświątecznym nastroju, dlatego dziś z przymrużeniem oka poruszę pewien temat, który poważniej rozwinę w przyszłym tygodniu. No i dam Wam trochę fot, na których jest nie tylko Rambo, ale i Mały Biały 🙂

Czytaj dalej…

Poznajcie Rambo!

Część z Was trafnie zgadła na FB, że w naszym domu zagości nowy, mały, czworonożny domownik. Z jedną tylko różnicą: zdecydowanie nie zostanie z nami na stałe. Rambo przyjechał do nas dziś, a po wszelkich zabiegach i niezbędnej opiece będzie szukał najlepszego domu na świecie!

Czytaj dalej…

Bezpłatny dom tymczasowy – rzeczy, o których się nie mówi

Dzisiaj słodzenia nie będzie, bo to, co coraz częściej zauważam w „psim” światku, nieco mnie załamuje. Jest coraz więcej osób, które głośno krzyczą o pomoc dla psów, chcą rozliczać i monitować, a nie robią ze swojej strony praktycznie nic. Ba! Potrafią ferować wyroki, mimo że nigdy nie były w takiej sytuacji. Przykład? Bezpłatne domy tymczasowe i „cioteczki”, które kochają pieski miłością oderwaną od rzeczywistości – nie mogą dać im DT, ale chętnie taki DT rozliczą, zwykle na minus, bo coś nie zgadza się z ich wyidealizowanym obrazem i teoretycznymi wyliczeniami. A następnie „cioteczki” płaczą, bo domów tymczasowych coraz mniej – czemu ja się osobiście wcale nie dziwię.

Czytaj dalej…

Dobry dom tymczasowy, czyli jaki?

Dom tymczasowy to często dobre miejsce na wzięcie psa, jeśli nie chcemy psa z hodowli, a zależy nam jednak na tym, aby czworonóg miał jakieś określone cechy, które byłby dość przez nas pożądane (np. aby nie ciągnął na smyczy czy akceptował dzieci). Trzeba jednak uważać, bo im więcej jest domów tymczasowych, tym są one – moim zdaniem – gorsze jakościowo. Nie wszystkie rzecz jasna, ale pojawia się coraz więcej takich instytucji, które nie bardzo nadają się do wychowania psa, a tym bardziej do resocjalizacji, jakby nie było, psa po przejściach. Dlatego, bazując na znajomości „środowiska” oraz własnych obserwacjach, zdecydowałam się napisać parę słów o domach tymczasowych.

Czytaj dalej…