szczepienie

Szczepienie psa – ważny temat. Czy warto szczepić psa?

Szczepienie przeciwko wściekliźnie

Najpierw warto rozróżnić szczepienia obowiązkowe od zalecanych. Obowiązkowe obecnie jest jedynie szczepienie przeciwko wściekliźnie, które powtarzać musimy u zwierząt co rok, a pierwszy raz wykonać w ciągu 30 dni od ukończenia przez zwierzę 12 tygodni – to obala pierwszy mit, jakoby szczepić trzeba było przed ukończeniem 3 miesięcy*. Zgodnie z tym samym prawem szczepienia dokonać może jedynie lekarz weterynarii, a następnie jest zobowiązany dokonać odpowiedniego wpisu do książeczki zdrowia psa oraz/lub jego paszportu. Co więcej, druki poświadczające wykonanie szczepienia są również wysyłane do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii właściwego dla danego miejsca zaszczepienia zwierzęcia, dlatego osoba pokąsana przez psa, a znająca jego właściciela, może zgłosić się tam w celu potwierdzenie, że zwierzę jest faktycznie szczepione. Dotyczy to pogryzień ludzi oraz zwierząt.

Szczepienia przeciwko wściekliźnie są wykonywane w Polsce regularnie dopiero od lat 40. XX wieku. Dlaczego dopiero i dlaczego właśnie od tamtego czasu? Przede wszystkim z uwagi na to, że do końca II Wojny Światowej w Polsce odnotowywano rocznie kilkadziesiąt przypadków zgonów ludzi z powodu wścieklizny. Te kilkadziesiąt lat w przypadku tak licznej populacji psów, z których nie wszystkie są szczepione, to w istocie niewiele. Przypadki zgonów ludzi z powodu wścieklizny spadły praktycznie do zera w okolicach lat 80. Jeśli zdaje się Wam, że domowe zwierzęta nie są zagrożeniem, to niech przestrogą będzie przypadek kobiety, która w 2000 roku zmarła po miesięcznym okresie wylęgania wścieklizny po tym, jak ugryzł ją jej własny kot*. Ostatni przypadek zgonu na wściekliznę w przypadku ludzi mieliśmy w 2002 roku, kiedy w podkarpackim zmarł 28-latek.

szczepienie

Jak to się ma do wścieklizny u zwierząt? Na podstawie materiału opublikowanego w Życiu Weterynaryjnym*, a bazującego na statystykach, w 2015 stwierdzono 97 przypadków występowania wścieklizny u zwierząt, z czego 18 dotyczyło zwierząt domowych (12,4% – psy, 4,1% – koty). 79 przypadków to zwierzęta dzikie, przede wszystkim (70,1%) – lisy. Wściekliznę stwierdzono w pięciu województwach, przy czym najwięcej przypadków dotyczyło województwa małopolskiego – i tutaj też żyły wszystkie zwierzęta domowe z wirusem. Taka ilość ma już znaczenie w kontekście epidemiologicznym, jednak po szczegóły odsyłam do samego tekstu. Co roku w województwie świętokrzyskim, gdzie mieszkamy, pojawiają się o ogłoszenia o rozrzucaniu szczepionek dla lisów (co ciekawe, proceder ten rozpoczął się dopiero w 1999 roku).

Jednocześnie, aby zachować sprawiedliwy osąd, chciałabym zwrócić uwagę na jedną kwestię. Obecnie w Polsce stosuje się Rabisin jako szczepionkę przeciwko wściekliźnie, a prawo wymaga szczepienia przez rok. Gdzie tkwi niezgodność? Otóż sam producent zapewnia, że po pierwszym szczepieniu należy iniekcję powtórzyć za rok, a następnie… dopiero po trzech latach, bo tyle też działa ochrona poszczepienna. Dotyczy to rzecz jasna psów.*

szczepienie

Co w razie reakcji niepożądanych?

Przede wszystkim, aby wystrzegać się reakcji niepożądanych, warto przestrzegać kilku zasad (i mieć ich świadomość, nawet mimo zaufania do lekarza weterynarii):

  • unikać szczepienia wścieklizny oraz chorób wirusowych naraz, podczas jednej wizyty,
  • choroby zakaźne szczepić tą samą szczepionką (chodzi o producenta), aby mieć pewność, że wcześniej nie wystąpiły reakcje niepożądane,
  • jeśli zwierzę jest wrażliwe na różne czynniki (np. jest alergikiem), warto po szczepieniu przebywać na terenie przychodni weterynaryjnej bądź w jej okolicy przez okres nawet do kilkudziesięciu minut.

Jeśli wiemy, że u psa wystąpiła reakcja alergiczna, to warto:

  • ocenić we współpracy z lekarzem weterynarii, czy niezbędne jest powtarzanie danego szczepienia (zwłaszcza w przypadku chorób rzadko występujących czy mniej zjadliwych),
  • wykonywać szczepienia przypominające w najdłuższym możliwym okresie, czyli zwykle po 3 latach,
  • szczepić szczepionkami zawierającymi martwe wirusy – wywołują one o wiele mniej reakcji niepożądanych (warto wspomnieć, że szczepionki przeciwko wściekliźnie z uwagi na przepisy zazwyczaj są szczepionkami inaktywowanymi),
  • szczepić szczepionkami pojedynczymi, czyli nie skojarzonymi.

Niestety nie zdołałam znaleźć żadnych statystyk, które byłyby oparte na faktycznych, nowych badaniach, a które wskazywałyby na procent występowania odczynów poszczepiennych u psów. Dużo jest materiałów o charakterze popularnonaukowym, jednakże nie jest to to samo co badania naukowe. I tutaj jeszcze ciekawostka – środowisko osób, które nie szczepią psów z uwagi na NOP-y (tak, to działa tak samo jak antyszczepionkowcy w przypadku ludzi) uważa m.in., że doskonałym lekarstwem na choroby zakaźne i raka jest miłość. True story…

Przejdź do strony pierwszej – przeczytaj o kalendarzu szczepień, odporności populacyjnej i szczepieniach a odrobaczeniu.
Przejdź do strony trzeciej – przeczytaj o chorobach zakaźnych, podejściu holistycznym i naszych praktykach.

  • Karolina

    Cześć, bardzo ciekawy tekst. Mam pytanie odnośnie badań kału: co masz na myśli pisząc „regularne” i jak w ilu przypadkach faktycznie jest stwierdzona obecność pasożytów?