Psiarzu! Kupuj taniej!

Każdy właściciel psa – zwłaszcza ten, który jest „wkręcony” w kynologię – regularnie robi zakupy dla swojego czworonoga. My nie jesteśmy wyjątkiem; powiem wręcz, że czasami staram się sama siebie powstrzymywać przed kolejnymi zakupami w obawie o stan mojego portfela. Z jednej strony lubię rozpieszczać psa, a z drugiej – lubię też stan mojego konta. Wyjście jest jedno – zacząć oszczędzać. I jednocześnie kupować 😉

Warte uwagi newslettery

Jeśli macie ulubione sklepy, to warto zapisać się do ich newsletterów. Pomijając, że szybko dostaniecie informacje na temat nowości wchodzących do oferty, to jeszcze dodatkowo będziecie mieli szansę skorzystać z korzystnych rabatów. Ja osobiście mam kilka sklepów zoologicznych, z których regularnie dostaję maile z ofertami dla osób zarejestrowanych w systemie. Wygodne jest, że jeśli taki newsletter nie spełnia Waszych oczekiwań – możecie po prostu zrezygnować z jego otrzymywania. Nic nie tracicie, dużo możecie zyskać.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto mieć newsletter na swoim mailu – o wszystkim dowiecie się pierwsi. Już nieraz dzięki newsletterowi (no dobra, i faktowi, że prawie ciągle w ciągu dnia mam włączoną pocztę) udało mi się wykupić coś, co sklep sprzedawał w dobrej cenie i ograniczonej ilości.

DSC00945-2

Konkursy, konkursiki

Oczywiście, najwygodniej byłoby coś dostać zamiast kupować – tak dobrze jednak zwykle nie ma. Ciekawym sposobem zdobywania różnych akcesoriów czy karm są dobrze zorganizowane konkursy. Podkreślam – dobrze zorganizowane. Zastanawia mnie zawsze, co skłania ludzi do udziału w konkursie, w którym trzeba spełnić cały szereg wymagań (znaleziony przeze mnie rekord – 10 czynności!), a nagrodą są smaczki, za które w sklepie zoologicznym zapłacimy kilkanaście złotych. Dobrze jest się zastanowić, czy skórka jest warta wyprawki 😉

Tutaj też pragnę dodać małe ostrzeżenie przed pewnym rodzajem osób. Są  to ludzie – niestety, stwierdzić to muszę, zwykle niepełnoletni – którzy zrobią dosłownie wszystko, aby wygrać. W tym podkradną również Twój pomysł albo Twoje zdjęcie. Już kilkakrotnie zdarzało mi się zgłaszać do organizatora konkursu ludzi, którzy posługiwali się moimi zdjęciami Małego Białego z wyciętym logotypem – przypominam, że jest to nie tylko chamstwo, ale i oszustwo oraz kradzież, czyli przestępstwa ścigane przez policję.

Dlaczego opłaca się brać udział w różnych, większych konkursach? Bo często, prócz nagród głównych, oferują również ciekawe bony zniżkowe dla uczestników. Jeśli więc nie uda nam się wygrać tego, na co liczyliśmy, istnieje opcja, abyśmy kupili to sami – i w niższej cenie.

Dodam jeszcze, że zarówno o konkursach, jak i fajnych rabatach możecie znaleźć informacje o zaprzyjaźnionego Niuchacza 🙂

Korzystne kody rabatowe

No właśnie, bony zniżkowe dostaniecie nie tylko w konkursach, ale również i na konkretnych stronach. Muszę Wam skrycie przyznać, że swoje zakupy w sklepach internetowych zaczynam zwykle od sprawdzenia promocji (w końcu coś, co jest w promocji, też może się przydać – nawet jeśli było nieplanowane; wiem, to bardzo babskie podejście) oraz tego, czy gdzieś nie znajdę rabatów na zakupy. Okazuje się, że takie miejsca istnieją! Jeśli z jakiegoś powodu naszym ulubionym sklepem jest Zooplus kod rabatowy znajdziemy bardzo szybko. Ale nie tylko do tego sklepu – jest tam choćby Fera.pl, z którą kiedyś Biały Jack organizował konkurs, a także inne, mniej znane internetowe sklepy. I choć może w samym serwisie zbierającym kody nie ma może wszystkich możliwych sklepów zoologicznych, to jednak większość sporych sklepów jest łatwa do znalezienia. Co ciekawe, znajdziecie też aplikację na iOS oraz na Androida – coś dla tych, dla których dzień bez internetu w telefonie jest dniem straconym – można tam znaleźć też inne, fajne rabaty, np. do Empiku – mówię to ja, znany w okolicy pożeracz książek w ilościach hurtowych. Tych psich też 🙂

Screenshot_2015-08-28-14-29-33

Z drugiej ręki

Niektóre rzeczy bez żadnego problemu można kupić z drugiej ręki. Tutaj mamy jednak pewne ograniczenia – przede wszystkim musimy dobrze trafić. I nie chodzi tylko o uczciwego sprzedawcę, który faktycznie zaoferuje nam akcesoria dobrej jakości, ale również o to, aby oferta pojawiła się wtedy, kiedy akurat my potrzebujemy konkretnej rzeczy. Ja do tego niestety nie mam szczęścia – gdy szukałam szelek WebMaster okazało się, że na wszystkich grupach na FB rozmiar, który mnie interesował, był już sprzedany.

Często pytacie mnie, gdzie kupić np. dość tanią klatkę. I to jest przykład rzeczy, przy której zakupy z drugiej ręki są doskonałym rozwiązaniem. Wystarczy, że zorientujecie się, ile zapłacicie za nową klatkę, a potem przejrzycie ogłoszenia lokalne (to dla tych, którzy są mobilni i nie chcą płacić za przesyłkę), serwisy aukcyjne (dla tych, którzy chcą mieć pewność przeprowadzonej transakcji) albo grupy na FB, gdzie sprzedaje się akcesoria (to już raczej dla wszystkich). Jeśli nie potrzebujecie klatki od razu, to zwykle uda się Wam ją znaleźć dość szybko, z drugiej ręki – i taniej. Sama czasem korzystam z takiego rozwiązania, zwłaszcza przy akcesoriach spacerowych.

DSC00955 — kopia

Tekst powstał we współpracy z serwisem KodyRabatowe.pl
  • Jako psia zakupoholiczka (jestem też uzależniona od sprzętu foto, ale to są ogromne wydatki :P) i maniaczka oszczędzania (na kolejne zakupy oczywiście) stosuję się do wszystkich wymienionych sposobów :), no tylko nie przyszło mi do głowy szukać kuponów.
    Najbardziej kocham konkursy :). I polecam nie tylko te psie, trzy razy udało mi się wygrać pieniądze w konkursach fotograficznych, nie takich z facebooka i niedotyczących bezpośrednio psów, ale na każdy temat przemyciłam zdjęcie psa.

  • jaroandtiger

    No to ja jako psiarz informuję o rabacie do telekarmy. 10% na wszystko do 31.08.2015 na kod: WAKACJEZTK

  • kurcze sa takie rzeczy dla kotów?

    • Nie wiem, jak w przypadku konkursów, ale z pewnością jakieś kocie grupy na FB się znajdą, a akurat newslettery czy kody rabatowe dotyczą sklepów ogólnie zoologicznych – więc znajdziesz tam też kocie akcesoria 🙂

  • A ja muszę iść do psiego fryzjera. Na tym to już chyba ciężko zaoszczędzić, chociaż może… 😉

    • Nas co prawda psi fryzjer nie dotyczy, ale znajomi wiem, że mają zniżki jako stali klienci – może tak warto zagadać z fryzjerem? 😀