Piesków sto #8 | 20 przypadkowych faktów o…

Mały Biały, Wasz ulubieniec, kryje w sobie wiele tajemnic. Niektóre z nich częściowo znacie, podczas gdy inne są dla nas tak oczywiste, że na co dzień nie zwracamy na nie uwagi. Z tego powodu zebraliśmy dla Was 20 przypadkowych faktów o małym bohaterze tego bloga, abyście mieli okazję poznać go jeszcze lepiej.

1. Pomimo prawie 7 lat na psim karku nadal brany jest za szczeniaczka. Najczęściej – szczeniaczka labradora!

2. Nie przepada za podrobami – chętnie zjada w zasadzie tylko serca, z rzadka zasmakują mu żołądki. Resztą podrobów zwyczajnie gardzi.

3. Jeśli wyjeżdżamy na dłużej, zawsze podekscytowany jest drogą TAM. Tymczasem z powrotem jedzie zupełnie spokojnie, zwykle przesypiając całą podróż.

4. Wieczorem zawsze zasypia w swojej klatce. Nawet jeśli weźmiemy go do łóżka, to w ciągu maksymalnie pół godziny wychodzi i idzie do siebie.

5. Zawsze, gdy miewaliśmy wieczornych gości, ok. 23 szedł do siebie do klatki, która stała w drugim pokoju, i zwyczajnie usypiał. Widać dłuższe siedzenie już nie na jego zdrowie 😉

6. Często przesypia pukanie do drzwi, dzwonienie domofonem czy krótkie wizyty znajomych i rodziny. Po prostu nie wychodzi z posłania, tylko pozostaje w objęciach Morfeusza.

7. Na dźwięk krojenia surowej marchewki przybiega do kuchni, siada przy nodze i cierpliwie czeka na swój kawałek.

8. Zanim napije się wody z miski stojącej w kuchni, to staje w przedpokoju i wpatruje się w nią. A potem wolnym krokiem rusza do wodopoju…

9. Choć zwykle podczas pielęgnacji pazurów po prostu śpi, to przesadnie reaguje na… próby obcięcia pazurów w przednich łapach nożyczkami. Ani pilnik ogółem, ani nożyczki przy tylnych łapach go nie ruszają. Dodam, że nigdy nie miał nawet skaleczenia podczas tego rodzaju zabiegów.

10. Pierwsza próba założenia obroży czy szelek ZAWSZE kończy się podniesieniem przez niego łapy i udaremnieniem założenia akcesoriów.

11. Gdy na spacerze mija kogoś rozmawiającego przez telefon komórkowy, jest przekonany, że ten ktoś mówi… do niego! Podobnie cieszy się do nieciekawie pachnących panów, którzy zalegają tu i ówdzie na trawnikach po oddaniu się towarzyskiej alkoholizacji.

12. Każdego poranka po spacerze lubi wylegiwać się w pościeli. Im głębiej się zakopie, tym bardziej jest szczęśliwy.

13. Jeśli gdziekolwiek położę świeże pranie, to mogę być pewna, że Mały Biały wdrapie się na jego szczyt i umości tam sobie posłanie.

14. Choć lubi kontakt z innymi psami, to nie przesadny – psy, które chcą się ciągle bawić i go zaczepiają w końcu zostają pogonione z warkotem. Na pokaz, rzecz jasna 😉

15. Jako szczenię miał irytujący zwyczaj obszczekiwać wszystkie widziane konie – do momentu, gdy w Beskidzie Śląskim nie pogalopował na niego źrebak, który uciekł ze stajni. Od tego czasu mija konie w ciszy i zachowawczej odległości.

16. Gdy tylko pojedziemy odwiedzić naszych dziadków i jego kolegę, Happy’ego, Mały Biały swoje pierwsze kroki kieruje… na kompostownik w poszukiwaniu smakowitości. Przez cały pobyt jego głównym celem jest dotarcie tam niezauważenie…

17. Zimą nos Małego Białego przestaje być kruczoczarny i staje się różowy na środku. Znika też część łatek na uszach.

18. Choć uwielbia gryzaki, to nigdy w swoim życiu nie zjadł króliczych uszu. Jako jedyne zdecydowanie mu nie smakują.

19. Nocą potrafi niepostrzeżenie wejść do naszego łóżka, ale to nie wszystko! Często znajduje się, ku naszemu zaskoczeniu, między nami… pod kołdrą, tuż przy poduszkach. I nikt z nas nie pamięta, że go przykrywał…

20. Uwielbia wizyty w gabinecie weterynaryjnym. Każdego lekarza wita z radością, przy każdym zabiegu merda ogonem.