Pies w pociągu cz. 2 – wybrane koleje lokalne

O dużych przewoźnikach, którzy zapewniają nam przejazdy na terenie całej Polski, już pisaliśmy. Dziś czas na mniejszych przewoźników działających na terenie rozmaitych województw i regionów – spójrzmy, jak zapatrują się na kwestię podróżowania z psami.

Wcześniejszą część o przewozie psa w TLK oraz Przewozach Regionalnych znajdziecie tutaj – opisaliśmy obowiązujące przepisy, regulamin przewozu, cennik oraz wysokość mandatów w przypadku niedostosowania się do warunków postawionych przez przewoźnika. Dziś mamy dla Was kolejne informacje o podróżowaniu koleją – tym razem bardziej lokalnie.

Łódzka Kolej Aglomeracyjna

Ta kolej jest znana przede wszystkim mieszkańcom Łodzi oraz okolic. Na liście miast, do których docierają te linię, znajdują się Koluszki, Łowicz, Kutno oraz Sieradz. Wszystkie połączenia biegną rzecz jasna do Łodzi i Zgierza, gdzie również znajduje się kilka punktów przystankowych.

Z psem Łódzką Koleją Aglomeracyjną podróżować można za darmo, jeśli jest on w transporterze, albo uiszczając zryczałtowaną opłatę w wysokości 4,50 zł. Pies powinien być na smyczy, mieć założony kaganiec, a także odpowiednio się zachowywać. Niezbędne jest również posiadanie aktualnego świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie. Przepisy nie stosują się do psów przewodników oraz asystujących.

Koleje Śląskie

Koleje Śląskie działają przede wszystkim na terenie województwa śląskiego. Do stacji początkowych czy końcowych – zależy, jak jedziemy – zaliczają się m.in. Częstochowa, Lubliniec, Gliwice, Cieszyn czy Wadowice, a także położony najbardziej na południe Zwardoń. Przejechać możemy m.in. przez Kawice, Rybnik, Pszczynę, Bielsko-Białą czy Sosnowiec.

W Kolejach Śląskich za psa jadącego w transporterze nie płaci się wcale. W innym przypadku pies musi jechać na smyczy i w kagańcu, nie może zachowywać się agresywnie ani zajmować miejsca siedzącego. Należy mieć również aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Na przejazd muszą zgodzić się inny pasażerowie. Za bilet dla psa zapłacimy jednak zryczałtowaną kwotę tylko 2 zł. 

Koleje Wielkopolskie

Kolejami Wielkopolskimi dojedziemy maksymalnie do Ostrowa Wielkopolskiego na południu, Zbąszynka na zachodzie, Gołańczy na północy oraz Kutna na wschodzie. Oczywiście, wszystkie połączenia przechodzą przez Poznań.

Pies w Kolejach Wielkopolskich może być przewożony bezpłatnie w transporterze, albo na smyczy i w kagańcu – wówczas należy zapłacić za jego bilet kwotę 4,50 zł. Pies nie może przebywać na miejscu siedzącym ani zakłócać spokoju w wagonie. Właściciel odpowiada również za stan sanitarny miejsca, gdzie przebywa pies. Jeden podróżny może przewieźć tylko jednego psa i musi posiadać – prócz biletu – zaświadczenie o aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie.

Koleje Dolnośląskie

Kolejami Dolnośląskimi pojedziemy najdalej do Zgorzelca na zachodzie, Kudowy-Zdrój na południu, Kamieńca na wschodzie i Trzebnicy na północy. W trakcie podróży możemy przejeżdżać przez większe miasta, oczywiście takie jak Wrocław, Kłodzko, Wałbrzych, Legnica czy Jelenia Góra. O psie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku przeczytacie też tutaj.

Psa w Kolejach Dolnośląskich można przewozić w transporterze bez opłat bądź na luzem – z zakupionym biletem. Pies nie może być uciążliwy dla podróżnych, musi być trzymany na smyczy i mieć założony kaganiec. Nie może również siedzieć na miejscu dla podróżnych i zakłócać spokoju. Za bilet zapłacimy standardową stawkę zryczałtowaną o wysokości 4,50 zł.

Koleje Mazowieckie 

Kolejami Mazowieckimi dotrzemy maksymalnie do Kutna na zachodzie, Działdowa na północy, Czeremchy na wschodzie oraz Skarżyska-Kamiennej na południu. Przejedziemy przez wiele większych miast, takich jak Warszawa, Dęblin, Radom, Legionowo czy Sochaczew.

Koleje Mazowieckie jakiś czas temu wypuściły nowe przepisy, jeśli chodzi o podróże z psami. Zupełnie bezpłatnie możemy bowiem przewieźć jednego psa, trzymanego na smyczy i posiadającego kaganiec. Jednocześnie, pies nie może zakłócać spokoju, być agresywny, uciążliwy dla podróżnych i nie może przebywać na miejscu siedzącym. Musimy również posiadać zaświadczenie o aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie.

Koleje Małopolskie

Obecnie Kolejami Małopolskimi pokonamy głownie dystans między Krakowem a Wieliczką w zawrotnym czasie lekko ponad 20 minut. Z czasem linie mają być wydłużone i dochodzić m.in. do Tarnowa, Trzebini czy Sędziszewa.

W Kolejach Małopolskich można przewozić psy za darmo, mając je w odpowiednim transporterze, albo po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. W drugim przypadku pies nie może być agresywny, uciążliwy i zakłócać spokoju; powinien być na smyczy oraz mieć założony kaganiec. Należy posiadać również zaświadczenie o aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie. Zryczałtowany koszt biletu za przewóz psa wynosi 3 zł. 

SKM Trójmiasto

Szybka Kolej Miejska w Trójmieście ma dwie stacje początkowe/końcowe dla całej linii – Słupsk oraz Tczew. Przejeżdża jednak przez wiele innych miast, w tym Pruszcz Gdański, Gdańsk, Sopot, Gdynię, Wejherowo czy Lębork.

W ramach przejazdów na dystansie od 1 do 200 km, czyli całym dystansie linii, zapłacimy za psa bez transportera tylko… 1 zł. Nie uda nam się jednak przewieźć psa rasy uznanej za agresywną (!). Pies musi być na smyczy, mieć założony kaganiec, a my powinniśmy posiadać aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Jedna osoba dorosła może przewieźć tylko jednego psa.

Warszawska Kolej Dojazdowa

Warszawską Koleją Dojazdową przejedziemy na pełnej trasie z Grodziska Mazowieckiego aż do Warszawy Śródmieście, mijając po drodze m.in. Podkowę Leśną, Otrębusy czy Tworki.

Przepisy stanowiące o przejazdach psa Warszawską Koleją Dojazdową są cokolwiek niejasne. Wiadomo, że pies musi posiadać kaganiec, smycz oraz aktualne szczepienie przeciw wściekliźnie poświadczone odpowiednim zaświadczeniem. Nie może być uciążliwy dla pasażerów ani przebywać na miejscu siedzącym. Nie zapłacimy za przewóz psa w odpowiednim transporterze ani za przewóz psa… małego. W regulaminie określony jest on jako „mały pies zaliczany do pokojowych (np. yorki, ratlerki)” i „trzymany na kolanach u pasażera”. Nasuwa się pytanie – czy Mały Biały jest małym psem, ważąc nieco ponad 5 kg? Czy, jeśli ktoś utrzyma na kolanach niewielkiego wszak, ale ważącego np. 8 kg psa, to też da radę jechać za darmo? I kto to będzie oceniał, według jakich zasad? No i – cóż to są owe „ratlerki”? Niemniej, jeśli nasz pies nie zalicza się do tej kategorii, zapłacimy za jego przejazd 50% ceny biletu jednorazowego na trasę o danej godzinie, czyli od 1,80 zł do 3,50 zł, albo 50% biletu okresowego.

 

Należy pamiętać, że zazwyczaj u każdego przewoźnika pies musi posiadać smycz, kaganiec oraz zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Nie może być też agresywny, uciążliwy dla otoczenia, głośny.

Ciąg dalszy nastąpi 🙂

  • Luka Sus

    Teoretycznie się wszystko zgadza, w praktyce dużo zależy od załogi z którą się jedzie 🙂 Kora bardzo często podróżowała na siedzeniu – leży wtedy szczelnie zawinięta w moją kurtkę, albo chustę żeby nie obkłaczać otoczenia, a jeśli jej się to zdarzy to mam zawsze przy sobie rolkę – jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś się przyczepił (mówię tutaj tylko o KŚ i PR, w TLK też jechała mi na kolanach, bo był tak zapchany przedział). Nawet weszło kiedyś 6 SOKistów do KŚ i zachwycali się Korą dając jej różne komendy do wykonania… nie zdarzyło mi się też żeby nawet rewizorzy kazali psu założyć kaganiec – tak jak mówię, jak dotychczas nie miałam najmniejszych kłopotów, zawsze staram się być jak najmniej kłopotliwa i pozostawiać po sobie porządek – i tyle 🙂 zresztą wydaje mi się że jakby psiarze szanowali otoczenie, w którym przebywają wstęp to psy już dawno mogłyby wchodzić do centrów handlowych jak np. w Niemczech… ale skoro gro osób nie jest w stanie sprzątnąć kupy po psie to jak takiego wpuścić do cywylizowanego miejsca…

    • BialyJack

      To jest fakt, że od załogi zależy wiele – my mamy zwyczaj rezerwowania miejsc wcześniej, zwykle rezerwujemy przy oknie na długie podróże albo przy drzwiach – na krótsze dystanse. Pies zawsze umieszczony na moich kolanach albo wciśnięty w dziurę, zawinięty w koc, odseparowany od ludzi – przesypia calutką podróż, a zapada w sen zanim ja zdążę się dobrze usadzić 🙂 Zdarzyło nam się natomiast, że nie chciano sprzedać nam bilety dla psa bez opłaty manipulacyjnej, do czego mamy prawo, kupując bilet on-line w TLK. Nie dałam się, i ostatecznie pan odpuscił – aczkolwiek powiedział mi wcześniej, że „jego regulamin nie interesuje”, wiec podejrzewam, ze chciał sobie wyłudzić po prostu dodatkową kasę. Też jestem zdania, ze psiarze nie szanuję otoczenia innych ludzi w wielu przypadkach, a żądają ogromnych praw bez żadnych obowiązków. Nam często się zdarza, że podaję bilet dla psa, a konduktor pyta, po co on mi, bo przecież ani psa nie ma, ani zbyt dużego bagażu – a pies zwyczajnie śpi i nawet głowy nie podnosi, zawinięty w koc.