Niespodziewana paczka – Gammolen!

Dziś do naszych drzwi zapukał kurier, pytając o mnie i wręczając mi niewielką paczkę. Głowiłam się do chwili otwarcia, co to może być, bo siedząc cały czas w internetowym świecie tworzenia nowego bloga po prostu wypadło mi to z głowy. A w paczce znalazł się… Gammolen, ale nie tylko!

Współpracę z firmą Gammolen zaczęliśmy dosłownie parę dni temu, a tu taka miła niespodzianka! Paczka była pięknie zapakowana, a dodatkowo zaadresowana nie tylko do mnie, ale i do Małego Białego 🙂 Choć sobie tego nie uświadamiał – wystarczyło,  że powiedziałam „Oooo, paczka dla pieska!” i od razu był tuż obok, czekając na otwarcie i pomagając mi na miarę swoich możliwości.

Trzeba przyznać, że sposób prezentacji paczki jest niespotykanie wręcz estetyczny, aż zachęca do próbowania! Prócz kuracji Gammolen dla Małego Białego znalazły się też miłe upominki dla mnie, co bardzo poprawiło mi humor i pozwoliło oderwać się choć na chwilę od świata kodów html i stylów css.

gammolen

Gammolen – pierwszy kontakt

Po obowiązkowym zdjęciu pamiątkowym Mały Biały bardzo domagał się tego, co do niego przyszło (choć nawet nie do końca wiedział, co to jest, ale czy to ważne?), więc możemy powiedzieć, że dziś rozpoczęliśmy oficjalnie testowanie preparatu. Jest w kapsułkach, które niewiele różnią się od „ludzkiego” preparatu z wiesiołkiem czy tranem – forma bardzo wygodna, ponieważ Małe Białe, gdy tylko usłyszało, że może się poczęstować, rozpoczęło dwuminutowe żucie. Rzecz jasna, zakończone sukcesem 🙂

Według opakowania dawkowanie na początek to 2 miesiące, czeka nas więc zjedzenie całego opakowania 60 tabletek na pierwszy rzut. Przyda się, zwłaszcza że idzie czas linienia, a Małe Białe zwykle zrzuca z siebie sierść, której nie powstydziłby się niedźwiedź polarny.

 gammolen

Wypatrujcie zatem nowości i odwiedźcie stronę producenta, aby nazwa „Gammolen” mogła powiedzieć Wam nieco więcej 🙂 Link znajdziecie w pasku bocznym, w zakładce „Partnerzy” 🙂

gammolen