Gadżeciaki.pl i nowość – posłanie! | Test i film

Lubimy nowości, zwłaszcza takie, które zmieniają nasze codzienne życie. Na pewno wiecie, że Mały Biały uwielbia być przykryty, ale rzadko kiedy umie się sam przykryć. I z tego powodu legowisko – zupełna nowość w ofercie Gadżeciaków – zdecydowanie zmieniło nasze codzienne życie.

Gadżeciaki.pl – o marce

Markę Gadżeciaki.pl na pewno znacie, bo tutaj na blogu pojawił się test ich szelek, które zdobyły nasze uznanie i do dziś są ulubionymi szelkami ze wszystkich. Uważni obserwatorzy na pewno w ostatniej notce o naszej „psiej” szafie, czyli we wpisie o obrożach, znaleźli również obróżkę od nich. Marka na polskim rynku działa już od kilku lat, wykonując nie tylko szelki i obroże, ale również rozmaite dodatkowe akcesoria, np. kocyki (również posiadamy!), saszetki na smaki (no dobra, przyszła nam z posłaniem…) i wiele innych. Zamówienia możecie składać na ich stronie FB – pamiętajcie, że jest to marka robiąca akcesoria na zamówienie, więc dopasujecie nie tylko rozmiar, ale również wzory, kolory, nadruki i hafty, czy co tam sobie tylko wymyślicie.

DSC01738 — kopia

O posłaniu

Generalnie rzecz ujmując, Mały Biały uwielbia się przykrywać. Zawsze próbuje wejść pod koc, pod którym akurat siedzę, zagrzebać się w kołdrę, mój sweter albo stertę ciuchów, które przygotuję sobie do prasowania (taka misja: wyprasuj wszystko i ocal psa z dna sterty!). Niestety, problemem jest to, że Biały średnio sobie radzi z tym przykrywaniem, tj. zwykle kończy się na tym, że rozmemła i rozkopie to, czym chciał się przykryć, i albo ułoży się na wierzchu z ogromnym westchnieniem, albo będzie niemo wpatrywał się we mnie czy swojego pana, żeby ktoś się domyślił i go przykrył. Jak możecie sobie wyobrazić, jest to dość upierdliwe. I z tego powodu właśnie posłanie od Gadżeciaków okazało się rozwiązaniem naszych wszelkich problemów. Zobaczcie na filmiku!

Posłanie ma rozmiary 60 x 70 cm, przy czym dłuższa jest ta strona, z której znajduje się „wejście” do środka. My jako materiał obiciowy, ten u góry, wybraliśmy limonkową tkaninę, ale do wyboru są również inne opcje, dobre dla właścicieli ciemniejszych psów. Wewnątrz posłanie znajduje się super ciepły syntetyczny baranek, którym obszyta jest również górna „kołderka”. Na dole natomiast znajduje się klasyczny, czarny materiał obiciowy, który dodatkowo lekko unieruchamia posłanie. Na dole znajduje się również zamek błyskawiczny, dzięki któremu z wnętrza posłania można wyjąć specjalną, dość sztywną gąbkę, a obicie po prostu wyprać w razie potrzeby. Kołderka, z jednej strony obita limonkową, pikowaną tkaniną, z drugiej zaś „owieczką”, jest celowo nieco szersza przy miejscu, w które wchodzi pies, dzięki czemu… no właśnie, pies może się sam nakryć!

Nasza opinia o posłaniu

Przyznam szczerze, że jestem szczerze zaskoczona tym, jak dobrze posłanie się  u nas sprawdza. Część z Was na pewno pamięta, że Mały Biały wielokrotnie olewał przygotowane przez nas posłania na rzecz leżenia wyżej – albo pobytu w kennelu. Tym razem, mimo iż w naszym mieszkaniu jest dość chłodno, a podłoga jest na tyle zimna, że ja nie jestem w stanie chodzić po niej bosą stopą – Mały Biały chętnie korzysta z posłania nawet wówczas, gdy to leży bezpośrednio na parkiecie. A tak się dzieje, gdy mamy gości albo zasiadamy wieczorami do oglądania filmu. Przez resztę dnia posłanie leży na części narożnej sofy, a Mały Biały chętnie stamtąd obserwuje świat – albo odwraca się do niego tyłem i zasypia.

DSC01753 — kopia

Obawiałam się nieco, że posłanie będzie się bardzo brudzić z uwagi na jasny materiał obiciowy i ten wewnątrz. Nie wybrałam celowo ciemniejszego materiału, bo po pierwsze – nie pasował nam do salonu (;)), a po drugie – widać byłoby na nim sierść. Tymczasem posłanie przyjechało do nas podczas pobytu w Zamościu, potem jechało z nami całą drogę w aucie (i Mały Biały usilnie próbował wyjść ze swojej maty samochodowej i wejść w środek posłania), a teraz leży już od ponad tygodnia w naszym domu. I nic. Owszem, pojawiły się drobne zabrudzenia np. z błota, ale szybko dały się wyczyścić wilgotną szmatką. Posłania jeszcze nie praliśmy, przyznam szczerze, jednak wątpię, aby cokolwiek stało mu się podczas prania w płynie. Najsłabszym punktem – jak wszędzie – jest zawsze wypełnienie, to jednak zdumiewająco dobrze się trzyma, patrząc na to, że Mały Biały potrafi spędzić na nim kilka godzin dziennie. Jest to wypełnienie poliestrowe, które także można prać, co jest dodatkową wygodą. Wypełnienie podzielone jest na specjalne komory, dzięki czemu nic wewnątrz się nie przesuwa, a posłanie się nie odkształca.

DSC01722 — kopia

Zaletą posłania jest dla mnie fakt, że wypełnienie bez trudu można wyjąć, a obicie uprać. Tego brakowało mi w innych, podobnych posłaniach, które widywałam w sieci. Kołderka jest przyszyta w taki sposób, że pies bez problemu wejdzie pod nią sam, przykryje się nią, a dodatkowo również – w przypadku Małego Białego – całkowicie się pod nią schowa. Rozmiar posłania sprawia, że pies może wyciągnąć się wygodnie na boku, jak również zwinąć w kulkę i spać w dowolnej, komfortowej dla niego pozycji. Co więcej, wewnątrz posłania jest zdumiewająco ciepło! Mały Biały wychodzi z niego porządnie wygrzany, a gdy jest mu za gorąco – po prostu wystawia którąś część ciała, najczęściej stopy 😉

DSC01765 — kopia

Podsumowanie

Zdecydowanie mogę stwierdzić, że posłanie było w naszym przypadku strzałem w 10-tkę i jest, moim zdaniem, warte zainwestowania w nie pieniędzy. Oceńcie sami – przejrzyjcie zdjęcia, obejrzyjcie krótki (ale słodki <3) filmik. I jeśli chcecie – zamówcie na profilu FB marki Gadżeciaki.pl. Posłanie w tym rozmiarze, tj. 60 x 70 cm, będzie kosztowało 99 zł.