Mały człowiek i mały pies – nasza wersja

Dostaliśmy ostatnio od Was sporo zapytań o to, czy coś się zmieniło się w naszym domu w chwili, gdy pojawił się absorbujący mały człowiek. Czy Mały Biały musiał na nowo przystosować się do rzeczywistości? Czy jest zazdrosny, czym straszono nas ze wszystkich stron? A może stał się nieobliczalny i musi być izolowany, co również nam przepowiadano, jako że dotychczas był rozpieszczonym „jedynakiem”? Zobaczcie sami.

Czytaj dalej…

Jaki był na blogu rok 2016?

Jak co roku, zdecydowaliśmy się – choć z niewielkim opóźnieniem  – zrobić małe podsumowanie blogowe i życiowe. Bardzo lubię początki nowego roku, bo pozwalają mi uporządkować wiele spraw, dla których dotychczas nie miałam czasu bądź które pomijałam, bo nie miałam do nich głowy. Zapraszam więc do zapoznania się z naszym blogowym rokiem 2016 – i przypomnienia sobie części popularnych w nim wpisów.

Czytaj dalej…

Dzień Psa i nasze ulubione zdjęcia Małego Białego

Korzystając z tego, że dziś Dzień Psa, postanowiłam zebrać kilka ciekawych zdjęć Małego Białego, które są idealnym uosobieniem jego charakteru. To, że jest posłuszny czy ładnie wykonuje komendy to nasza wspólna praca – jednakże jego charakter i zachowanie sprawiają, że jest dla nas tak wyjątkowy. Zapraszamy więc dziś na kilka zdjęć – tym razem bez słów 🙂 Czytaj dalej…

Gdzie Mały Biały był i co ostatnio robił?

Od pewnego czasu na blogu dzieje się mniej, ale nie jest to kwestia naszych zaniedbań – trochę poprawialiśmy działanie strony, dodawaliśmy udogodnienia, a dodatkowo wiele działo się w naszym życiu. Mały Biały towarzyszył nam zawsze i wszędzie, dlatego zapraszam Was na krótką opowiastkę z tego, co działo się przez ostatnie kilka tygodni.

Czytaj dalej…

Jak spędzamy nasze spacery?

Często pytacie nas, ile razy Mały Biały wychodzi na spacery i co konkretnie na nich robimy. Teraz, z uwagi na nadchodzącą (choć raczej nieśmiało i małymi kroczkami) wiosnę wraca nam nieco chęci do angażowania się w coraz dłuższe spacery. I tak, przy okazji ostatniego weekendu, udało się zrobić zdjęć. Dzisiejszy wpis będzie więc pociechą dla oka (mam nadzieję!) i krótkim opisem tego, co my robimy podczas wyjść.

Czytaj dalej…

Piesków sto #5 | Pies lekarstwem na smutek

Czasami, gdy mam już dość – gdy pracy jest zbyt wiele, obowiązki domowe przytłaczają, wszyscy dookoła coś ode mnie chcą – chciałabym mieć czarodziejską różdżkę. Za jej pomocą rozwiązałabym wszystkie nierozwiązane sprawy, skończyła wszystkie, nawet najbardziej nudne zlecenia, wyprasowała ciuchy w 2 minuty zamiast 2 godzin i sprawiła, że dookoła zapanowałaby cisza. Niestety, różdżki nie mam – mam za to psa, który potrafi rozczulić mnie do głębi serca.

Czytaj dalej…