Piesków sto #7 | Wspomnień czar

Na co dzień jestem rozsądna i twardo stąpająca od ziemi, bo tego wymagają ode mnie praca i obowiązki prywatne – z głową w chmurach musiałabym wynająć sprzątaczkę, opiekunkę i zamknąć firmę. Czasem jednak, gdy jest już wieczór, w salonie sączy się nieco przygaszone światło, nachodzi mnie ta melancholia, a z nią – wspomnienia.

Czytaj dalej…

Ten trzeci z nas – czyli męskim okiem

Nie da się ukryć, że większość… no dobra, własciwie wszystkie notki pod względem pisania tworzę ja, bo i moim pomysłem był sam blog, a teraz na barkach mam jego utrzymanie. Niemniej jednak w naszej grupie, prócz mnie i psa, jest jeszcze mój małżonek i ukochany pan Małego Białego. Postanowiłam więc dopuścić go do głosu, a on Wam w zamian przedstawi (z przymrużeniem oka), jak mu się z nami żyje. Czytaj dalej…

Biały Jack rzuca wyzwanie!

Ostatnio jakby lecimy na oparach – angażujemy się w lokalne akcje, pomagamy wcześniakom, przygotowujemy dla Was notki (ta o transporcie już w ten weekend!), no i pracujemy, pracujemy, pracujemy… A gdzieś tam jest jeszcze miejsce na nasze wspólne aktywności w trójkę, spacery i relaks. Ale coś mnie gnębi…

Czytaj dalej…

Piesków sto #5 | Pies lekarstwem na smutek

Czasami, gdy mam już dość – gdy pracy jest zbyt wiele, obowiązki domowe przytłaczają, wszyscy dookoła coś ode mnie chcą – chciałabym mieć czarodziejską różdżkę. Za jej pomocą rozwiązałabym wszystkie nierozwiązane sprawy, skończyła wszystkie, nawet najbardziej nudne zlecenia, wyprasowała ciuchy w 2 minuty zamiast 2 godzin i sprawiła, że dookoła zapanowałaby cisza. Niestety, różdżki nie mam – mam za to psa, który potrafi rozczulić mnie do głębi serca.

Czytaj dalej…

Piesków sto #4 | Blogi, na które zaglądam

Czasy, kiedy codziennie do kawy rozkładało się gazetę, w której można  było przeczytać ciekawe felietony czy artykuły już niestety minęły. Dziś czytamy blogi, serwisy informacyjne – nie wszystkie jednak nam się podobają czy są dopasowane do naszych zainteresowań. Dziś chciałabym przedstawić Wam te blogi, na które ja zaglądam – zarówno psie, jak i nie. Będzie to tylko wyciąg z niektórych blogów, bo regularnie śledzę o wiele więcej, jednak dopiero o tych mogę powiedzieć, że jestem na bieżąco. Zapraszam do wpisu! Czytaj dalej…