Alpha Spirit Only Fish – test karmy

Ta notka od dawna była przeze mnie planowana, jednak zawsze coś wyskakiwało i przeszkadzało mi ją napisać. Tym razem jednak udało mi się znaleźć chwilę, w której chciałabym podzielić się z Wami moją opinią z testowania przez Małego Białego karmy Alpha Spirit Only Fish. Zwłaszcza że dowiedziałam się z wielu źródeł, że psy reagowały na nią bardzo różnie. Sprawdźcie, jak było u nas.

Alpha spirit – O MARCE

Marka wytwarzająca karmę Alpha Spirit ma wieloletnią tradycję – to rodzinna firma założona jeszcze przed II Wojną Światowa, która od ponad dwudziestu lat specjalizuje się w produkcji karm dla psów oraz kotów. W Polsce jest to nowość, która na rynku pojawiła się kilka miesięcy temu.Stała się absolutnym hitem, zwłaszcza że jest karmą półwilgotną, pakowaną w zupełnie rewolucyjny sposób. Marka pochodzi z Hiszpanii i tam rozwijała swoje technologie.

Co mówi o swoich karmach producent? Przede wszystkim stawia na naturalność, zapewniając, ze w produktach nie ma żadnych polepszaczy smaków. Zdecydowanie za zaletę można uznać, że producent w swoich karmach wykorzystuje produkty „human grade”, czyli takie, które zostały przeznaczone do spożycia dla ludzi. Co więcej, wszystkie karmy określane są jako hipoalergiczne, co w opinii producenta oznacza, że nie mają w składzie mączek mięsnych, produktów dehydratyzowanych, glutenu oraz zbóż.

DSC01525 — kopia

RODZAJE KARM Alpha spirit

Obecnie w ofercie w Polsce marka posiada dwie karmy. Jedna z nich to opisywana już Only Fish, o której więcej napiszę za chwilę. Druga, która z oczywistych powodów odpada w naszym przypadku, to Multiproteina. Jak nazwa wskazuje, mamy tutaj do czynienia z różnymi źródłami białka zwierzęcego. 85% składu stanowi mięso oraz ryby, w tym kurczak, podroby wieprzowe, wołowina i ryby śródziemnomorskie. Reszta to jajka, kiełki roślin strączkowych, jagody i pozostałe dodatki. Karma jest bardzo „białkowa”, bo zawiera aż 34% białka, 15% tłuszczu i maksymalnie 20% węglowodanów. Również jest to karma półwilgotna.

SKŁAD I SPECYFIKACJA – alpha spirit only fish

Karma, którą wybraliśmy, czyli Alpha Spirit Only Fish, jest karmą monoproteinową opartą na rybach, dlatego też została wybrana dla Małego Białego. Skład prezentuje się następująco:

– składniki zwierzęce: 85% całego składu to świeże ryby śródziemnomorskie (świeży tuńczyk, świeże anchois, świeży miecznik, świeży ostrobok, świeży okoń morski, świeża sardynka europejska);

– składniki roślinne: kiełki roślin strączkowych;

– dodatki: gliceryna, tauryna, glukozamina i inne, w tym tymianek i rozmaryn jako środki konserwujące.

DSC01492 — kopia

Karma ma zaskakująco dobry skład, patrząc na to, że jest to karma dostępna na rynku polskim. Aż 85% to składniki mięsne przeznaczone do spożycia dla ludzi. Minusem jest to, że ryby są świeże, a więc w składzie jest ich nieco mniej; z drugiej strony, ilość jest bardzo duża w porównaniu do innych karm. Nie należy również zapominać o tym, że jest to karma półwilgotna, która zachowuje swoje właściwości dzięki szczególnemu sposobowi przechowywania.

Niejakim minusem w składzie jest brak informacji o procentowej zawartości pozostałych składników, jednak jest to praktyka od pewnego czasu stosowana przez wielu producentów. Kiełki są chyba najbardziej wartościowym składnikiem roślinnym, jaki dotychczas widziałam w karmach, jednakże należy pamiętać, że mogą powodować m.in. wzdęcia.

Ogromną zaletą jest to, że karma jest monoproteinowa. Oznacza to, że świetnie sprawdzi się przy diecie eliminacyjnej. U nas pasowała składem z uwagi na psią alergię.

Jeśli chodzi o analitykę karmy, to białko jest na rozsądnym dla nas poziomie 30%. Zawartość tłuszczu jest uśredniona i wynosi 12%, podczas gdy węglowodany to ok. 28%. Wysoka jest wilgotność karmy – 22% – co jest niezwykłe przy karmach „suchych” – bo do takiej kategorii jest ona zaliczana w większości sklepów.

CENA A KOSZTY

Bardzo ciekawą kwestią jest cena karmy. Obecnie można ją kupić w wielokrotnościach porcji 210 gramów, która jest podstawowym, najmniejszym opakowaniem karmy (fajnym dla sprawdzenia, czy pies będzie chciał w ogóle ją jeść). Niemniej jednak producent sprzedaje karmę w trzech rodzajach opakowań i na tej podstawie zrobimy wyliczenia. Tutaj znajdziemy opakowania o wielkości 1,47 kg, 5,6 kg oraz 9,5 kg. Do naszych obliczeń weźmiemy średnie opakowanie.

DSC01490 — kopia

Worek 5,6 kg kosztuje w sklepie zwierzakowo.pl ok. 160 zł. Jest to wielkość praktycznie idealna dla Małego Białego. Uśrednione dawkowanie dla psa o wadze 5 kg to 100 gramów. Oznacza to, że karma wystarczy na 56 dni. W ten sposób koszt dziennej dawki karmy dla psa wielkości Małego Białego to ok. 2,86 zł. Przy większym opakowaniu cena za porcję spada do 2,43 zł.

Na blogu znajdziecie porównanie różnych karm, w tym także monoproteinowych rybnych oraz mokrych bez drobiu.

WYGLĄD KROKIETÓW I CHĘĆ JEDZENIA

Krokiety są nieduże i co ciekawe – w formie kostek. Lekko się obsypują i kruszą, dlatego też na dnie opakowania zostaje zwykle proszek. Z tego powodu, choć krokiety są bardzo fajne przy karmieniu z ręki, np. przy treningu z klikerem, to jednak w saszetce mogą zostawiać trochę okruchów. Nie jest to bardzo męczące z uwagi na fakt, że nie przechowujemy całej karmy w opakowaniu wspólnym, tj. nie musimy jej przysypywać. My praktykujemy przesypywanie dwóch gotowych porcji karmy po 210 gramów, dzięki czemu mamy świeżą karmę na kilka najbliższych dni, a reszta leży zamknięta fabrycznie i nie traci świeżości.

Mały Biały pokochał karmę, co wynika – jak mniemam – w dużej mierze z zapachu. Jest bardzo mocny, po otwarciu opakowania wyraźnie czuć ryby, co sprawia, że dla wrażliwszej osoby może być trudny do zniesienia. Nie zostaje jednak bardzo na dłoniach, gdy ćwiczymy z psem, więc da się go znieść.

WPŁYW NA PSA I OPINIA

Generalnie karma sprawdziła się u nas bardzo dobrze. Przyznam na wstępie, że niekoniecznie przestrzegałam zalecanego przez producenta systemu przejścia na nową karmę – na początku dwa czy trzy posiłki były zmieszane, a potem Mały Biały dostawał tylko nową karmę. Mimo tego nie było żadnych problemów gastrycznych, a pies nadal je karmę tak samo chętnie jak dotychczas.

654-2 — kopia

Pozytywnie mogę ocenić kwestie ilości kup na spacerach – maksimum to dwie, choć często zdarzała się jedna. Były one nieco większe, jednak nie alarmująco, nie miały też zapachu, który zwalałby z nóg, co jednak jest istotne, gdy sprzątamy po psie. Nie zanotowaliśmy absolutnie żadnych problemów z saneczkowaniem ani innych objawów kłopotów z gruczołami okołoodbytowymi. Czasami zdarzało się dodatkowe beknięcie, a kilka razy były też próby zagazowania nas w pokoju – były to jednak pojedyncze przypadki.

Nie mogę narzekać również na stan psa. Generalnie linienie było na podobnym poziomie, a nawet nieco mniejsze. Pies fizycznie jest w bardzo dobrej kondycji, nie pojawiły się żadne problemy w tym zakresie.

Cena za porcję wydaje się być wysoka, jednakże wystarczy spojrzeć na skład, aby wiedzieć, że w porównaniu z ceną i składem karm z podobnej półki, jest to cena dość rozsądna. Zdecydowanie plusem jest fakt, że jedno opakowanie ma 210 gramów, a więc możemy kupić zapas (o ile data ważności jest dobra) i nie martwić się o to, że zwietrzeje. Z tego powodu jestem pewna, że wielu właścicieli małych psów zdecyduje się na zakup karmy pomimo nieco wyższej ceny.

WIĘCEJ O KARMIE

Więcej informacji o karmie znajdziecie na stronie producenta. W dobrych cenach, które przedstawiłam m.in. w notce, kupicie ją w sklepie zwierzakowo.pl.

  • Kisiellowa

    Bardzo zaciekawił mnie fakt, że Mały Biały dobrze zniósł karmę- niedawno czytałam kilka recenzji Alphy Siprit, z których wynikało, że psy dostawały problemów gastrycznych, a po odstawieniu karmy problem całkiem znikał. Ale, jak napisałaś, i główny zainteresowany nie uciekł w 100% od tego problemu.
    Zastanawiam się, czy możliwym jest, że spowodowała to duża ilość ryb w karmie? Tak się tylko zapytuję, jako człowiek dociekliwy i szukający tematów do rozmowy.
    Innym, wymyślonym przeze mnie rozwiązaniem tej zagadki (jakże nieprawdopodobnym) mogą być kiełki roślin strączkowatych, chociaż szcze mówiąc, wątpię w tą opcę. 🙂
    Pozdrawiam.

    • Mały Biały w ogóle generalnie nie ma problemów z przyswajaniem pokarmów, pomijając właśnie kurczaka, na którego jest uczulony, i jajka kurze. Np. wieprzowina, która u wielu psów powoduje straszne biegunki, u niego nie powoduje absolutnie nic oprócz zadowolenia z posiłków 🙂 Faktycznie, zdarzyły się u niego bąki, ale spójrzmy prawdzie w oczy – kilka na miesiąc to jeszcze nie wielki problem (aczkolwiek były zapachowo „mocarne” 😀 ).
      Jak dla mnie, to nie ryby są za to odpowiedzialne, tylko kiełki roślin. Takie jest przynajmniej moje zdanie, ale to też gdybanie. Dodatkowo, mam też inną teorię na ten temat. Często psy karmione suchą karmą mają problem z przyswojeniem innego pokarmu. Tutaj karma jest nie dość, że półwilgotna, ale też składa się z małej ilości składników i sporej ilości produktów rybnych, a nie roślinnych, jak jednak w wielu karmach. Może to sprawiło problemy z akceptacją? Na pewno ja widzę różnicę w przyswajaniu karmy – w kupach. U nas jednak karma sprawdziła się na tyle dobrze w trakcie testu, że teraz do niej wróciliśmy z większym opakowaniem i karmimy bez większych problemów 🙂

  • Pingback: Monoproteinowe, bezzbożowe karmy rybne - zestawienie cz. 1 - Biały Jack()